Pomocnik Historyczny

Wspólnota ziemi i krwi

Na pokładzie statku „Robert Ley”, w ramach zbiorowego wypoczynku organizowanego przez Siłę przez Radość (KDF), kwiecień 1939 r. Na pokładzie statku „Robert Ley”, w ramach zbiorowego wypoczynku organizowanego przez Siłę przez Radość (KDF), kwiecień 1939 r. Ullstein Bild / BEW
Polityka społeczna III Rzeszy była ściśle sprzęgnięta z jej ideologią, programem przebudowy zatomizowanych mas w zdyscyplinowany organizm realizujący historyczne przeznaczenie „rasy panów”.
Członkini Związku Niemieckich Dziewcząt (BDM) przy pracy na wsi, 1942 r.Ullstein Bild/BEW Członkini Związku Niemieckich Dziewcząt (BDM) przy pracy na wsi, 1942 r.

Pamięć sukcesów. Co jakiś czas niemiecką lub austriacką opinią publiczną wstrząsają wypowiedzi o tym, że w III Rzeszy nie wszystko było złe, że rząd Hitlera budował autostrady i poradził sobie z bezrobociem. Zazwyczaj wywołują niesmak i oburzenie, a ich autorzy szybko wycofują się w sferę historycznej poprawności. Oceny te – podobnie jak sentyment Polaków do czasów Edwarda Gierka – mają wszakże pewne oparcie w faktach, które nie mogą wymazać ani usprawiedliwić zbrodni nazistów, ale pomagają zrozumieć, dlaczego mogli oni tak długo cieszyć się poparciem Niemców.

Pomocnik Historyczny „Trzecia Rzesza” (100072) z dnia 17.06.2013; III Rzesza w budowie; s. 52