Najtragiczniejsze katastrofy kolejowe
Tsunami na Sri Lance
EAST NEWS

Tsunami na Sri Lance

Katastrofa kolejowa w Saint-Michel-de-Maurienne, 1917 r.
AN

Katastrofa kolejowa w Saint-Michel-de-Maurienne, 1917 r.

Wypadek w indyjskim stanie Bihar, 1984 r.
EAST NEWS

Wypadek w indyjskim stanie Bihar, 1984 r.

Czołowe zderzenie pociągów w Chałupkach pod Szczekocinami, 3 marca 2012 r.
EAST NEWS

Czołowe zderzenie pociągów w Chałupkach pod Szczekocinami, 3 marca 2012 r.

W katastrofie 19 sierpnia 1980 r. pod Otłoczynem niedaleko Torunia zgineło 67 osób.
PAP

W katastrofie 19 sierpnia 1980 r. pod Otłoczynem niedaleko Torunia zgineło 67 osób.

Świat

Tsunami na Sri Lance. Kolej pasażerska ma już długą historię, ale najtragiczniejszy wypadek wydarzył się zaledwie 11 lat temu. Nie był on spowodowany wadą techniczną czy ludzkim błędem, ale katastrofą naturalną. Wśród ponad 200 tys. ofiar tsunami z 2004 r. są również pasażerowie pociągu jadącego ze stolicy Sri Lanki Kolombo do miejscowości Galle. Do dzisiaj dokładna liczba ofiar nie jest znana, ale szacuje się ją przynajmniej na 1700. Pociągiem, który odjechał przed godz. 7, 26 grudnia 2004 r., z Kolombo, podróżowało ok. 1–1,5 tys. pasażerów z biletami i spora liczba podróżnych na gapę. Niektórzy z nich utopili się wewnątrz wagonów, inni próbowali ratować się, stając na dachu, ale i ci w większości zginęli, gdy fale przewróciły pociąg. Kilka godzin zajęło ustalenie lokalizacji wraku składu. Po czterech latach od tragedii pociąg znów pojechał tą nadmorską trasą, ciągnięty przez tę samą odremontowaną lokomotywę.

Dwie katastrofy wojenne. Wyjątkowo dużą liczbę ofiar pochłonęły też dwie kolejowe katastrofy w Europie podczas I wojny światowej. Obie zdarzyły się w 1917 r. W styczniu pociąg z rannymi rosyjskimi żołnierzami i cywilami uciekającymi przed armią niemiecką wykoleił się, a następnie zapalił w rumuńskiej miejscowości Ciurea. Zginęło ok. 600–1000 pasażerów. W grudniu kolejowa katastrofa wydarzyła się w Saint-Michel-de-Maurienne, na górskiej linii łączącej Włochy z Francją. Pociąg przewoził ponad tysiąc francuskich żołnierzy wracających z frontu włoskiego. Zginęło ok. 700 z nich, gdy skład wykoleił się i stanął w płomieniach. Przyczyną katastrofy było nadmierne obciążenie pociągu, którego nie udało się wyhamować, gdy zbyt szybko jechał w dół.

Wykolejenie w Biharze. Do chwili dramatu na Sri Lance za najstraszniejszy wypadek w czasach pokoju uchodził dramat, który wydarzył się 6 czerwca 1981 r. w indyjskim stanie Bihar. Wówczas pociąg wykoleił się i wpadł do rzeki Bagmati, a liczbę zabitych szacuje się na 500–800 osób. Do dziś nie ustalono jednoznacznie przyczyn tej tragedii. Mogło do niej dość z powodu lokalnej powodzi, cyklonu albo awarii hamulców.

Polska

Pogłoski o katastrofach. Do dziś nie wiemy na pewno, jakie wydarzenie zasługuje na niechlubne miano najgorszego wypadku w Polsce, gdyż w czasach stalinowskich oficjalnie o katastrofach nie informowano. W 1949 r. podobno wykoleił się pociąg koło Nowego Dworu Mazowieckiego, a według prasy amerykańskiej zginąć mogło nawet 200 osób. Trzy lata później do katastrofy miało dojść w Rzepinie, gdzie w wyniku wykolejenia śmierć poniosło podobno aż 150 pasażerów.

Pod Szczekocinami. Katastrofa ostatnich lat, którą wielu ma jeszcze świeżo w pamięci, to czołowe zderzenie pociągów w Chałupkach pod Szczekocinami 3 marca 2012 r., krótko przed godz. 21. Na jednym torze znalazły się wówczas TLK Brzechwa, jadący z Przemyśla do Warszawy, i interREGIO Jan Matejko w drodze ze stolicy do Krakowa. Zginęło 16 osób, a prawie 60 zostało rannych. Wciąż trwa proces mający wyjaśnić przyczyny tragedii. Prokuratura oskarżyła dwoje dyżurnych ruchu z pobliskich posterunków Starzyny i Sprowa. Zdaniem śledczych dyżurny ze Starzyn skierował pociąg Matejko na niewłaściwy tor, a dyżurna ze Sprowy zezwoliła na wjazd pociągu Brzechwa na ten sam tor, chociaż system kontroli ruchu sygnalizował, że ten szlak jest już zajęty. Oskarżeni do winy się nie przyznają.

Pod Toruniem. Spośród katastrof nieutajnionych najgorsza miała miejsce 19 sierpnia 1980 r. pod Otłoczynem niedaleko Torunia. Tam pociąg pasażerski jadący z Torunia do Łodzi zderzył się czołowo ok. godz. 4.30 ze składem towarowym. Śmierć poniosło 67 osób, a ponad 60 zostało rannych. W składzie pociągu osobowego znajdowały się też wagony sypialne, jadące z Kołobrzegu i przełączane w Toruniu. Winnym uznano maszynistę pociągu towarowego, który odjechał chwilę przed wypadkiem ze stacji Otłoczyn bez zezwolenia i zignorował wskazania semafora. Maszynista ten zginął w katastrofie, podobnie jak jego pomocnik. O tragedii przypomina pomnik z listą wszystkich ofiar, postawiony obok miejsca zderzenia. Niektórzy maszyniści, przejeżdżając tym szlakiem, do dziś włączają sygnał dźwiękowy, przypominając o dramacie sprzed 35 lat.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną