Religijne wojny i pokoje
Spór reformacyjny na polach bitewnych
Pokój augsburski. Gdy cesarz Karol V zmiażdżył wojska protestantów pod Mühlbergiem 24 kwietnia 1547 r., wydawało się, że reformacja dobiegła końca. Koalicja, która powstawała od niemal 15 lat, została rozbita, przywódcy pojmani, a cesarz na sejmie w Augsburgu (25 września 1555 r.) dyktował warunki pokoju. Elektor Saksonii i landgraf Hesji, przywódcy obozu protestantów, zostali skazani na śmierć. Wiadomość o wyroku dotarła do elektora Jana Fryderyka podczas gry w szachy. Skwitował ją wówczas jednym zdaniem skierowanym do przeciwnika: „Twój ruch”. Ta scena szybko obiegła Europę, trafiła na karty dzieł historycznych i płótna obrazów. Można ją uznać za symbol wojen religijnych. Mimo porażki militarnej władca wierzył w słuszność sprawy i Bożą opatrzność, która nie pozwalała mu okazać lęku ani popaść w desperację.
Stronnictwo polityczne z teologicznymi podstawami. Droga, która wiodła elektora Jana Fryderyka do klęski, była bardzo długa. W połowie lat 20. stało się jasne, że wystąpienia Lutra w Wittenberdze, Ulricha Zwingliego w Zurychu i innych kaznodziejów nie są tylko kolejnym starciem w łonie Kościoła. Po stronie „heretyków” opowiedziały się najpierw władze miast: Wittenbergi, Strasburga, Norymbergi. Następnie pierwsi władcy: wielki mistrz Albrecht oraz elektor Saksonii. Na sejmach Rzeszy zwolennicy reform otrzymali w 1526 r. wolną rękę w sprawie egzekucji edyktów antyluterańskich. Próbie ponownego wprowadzenia tych rozporządzeń w życie władcy sprzeciwili się w 1529 r., zyskując miano protestantów.
O wiele istotniejsza niż przedmiot sporu była manifestacja jedności i gotowości do politycznej współpracy. Wkrótce narodziło się stronnictwo, który zyskało także nowe teologiczne podstawy. Na sejmie w 1530 r.