Co zostało z kontrkultury

Miłość, nie wojna
Najważniejsze hasło młodzieżowej kontestacji brzmiało: make love, not war. W istocie niosło ze sobą wielopłaszczyznową rewolucję obyczajową.
Ikoniczne zdjęcie, znane jako „Pani z jeziora”, zrobione podczas imprezy w Plainfield.
Getty Images

Ikoniczne zdjęcie, znane jako „Pani z jeziora”, zrobione podczas imprezy w Plainfield.

Odczytania hasła. W najdosłowniejszym odczytaniu hasło make love, not war, wypisywane również na murach w Polsce, było protestem przeciw wojnie. Wówczas chodziło o Wietnam, więc było ważne w manifestacjach politycznych, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. (Ale jeszcze na początku lat 70. pod tym zawołaniem studenci, np. w Berlinie, demonstrowali pod ambasadą USA). Hasło to wzywało zarazem do tego, by samemu rezygnować z przemocy; w ten sposób narodziła się forma dążenia do zmiany społecznej bez owej przemocy – no-violence movement.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj