Dzieje Bizancjum

Prolog. Zapomniana cywilizacja
Istnieje nazwa – Bizancjum – której sami zainteresowani nie znali i nie używali. Zagubiła się jej treść – bogate dzieje późnoantycznego wschodniego cesarstwa rzymskiego, które przetrwało całe średniowiecze.
Podzielone Cesarstwo Rzymskie.
Marek Sobczak/Polityka

Podzielone Cesarstwo Rzymskie.

Granice cesarstwa wschodniorzymskiego/bizantyńskiego
Marek Sobczak/Polityka

Granice cesarstwa wschodniorzymskiego/bizantyńskiego

Morze Śródziemne w tzw. atlasie katalońskim z XIV w.
Alamy

Morze Śródziemne w tzw. atlasie katalońskim z XIV w.

Hełm rzymski z IV w.
BEW

Hełm rzymski z IV w.

Bizantyński relikwiarz (tzw. stauroteka) z fragmentem fizycznych pozostałości po krzyżu, na którym poniósł śmierć Jezus Chrystus (zwanym Krzyżem Prawdziwym, Świętym Krzyżem lub Krzyżem Pańskim).
Getty Images

Bizantyński relikwiarz (tzw. stauroteka) z fragmentem fizycznych pozostałości po krzyżu, na którym poniósł śmierć Jezus Chrystus (zwanym Krzyżem Prawdziwym, Świętym Krzyżem lub Krzyżem Pańskim).

Bartłomiej, patriarcha konstantynopolitański, podpisuje tomos ustanawiający autokefaliczną Cerkiew ukraińską, 5 stycznia 2019 r.
Getty Images

Bartłomiej, patriarcha konstantynopolitański, podpisuje tomos ustanawiający autokefaliczną Cerkiew ukraińską, 5 stycznia 2019 r.

Grupa tetrarchów (rzymskich władców), rzeźba z IV w., ozdoba cesarskiego pałacu w Konstantynopolu, jak wiele innych dóbr zagrabiona podczas IV krucjaty w XIII w., dziś w weneckim muzeum, a kopia w narożniku bazyliki św. Marka.
AN

Grupa tetrarchów (rzymskich władców), rzeźba z IV w., ozdoba cesarskiego pałacu w Konstantynopolu, jak wiele innych dóbr zagrabiona podczas IV krucjaty w XIII w., dziś w weneckim muzeum, a kopia w narożniku bazyliki św. Marka.

Tekst ukazał się w nowym Pomocniku Historycznym „Dzieje Bizancjum. Zaginione cesarstwo”, dostępnym od 12 grudnia 2018 r. i w internetowym sklepie POLITYKI.

***

Dziedzictwo. Bizancjum, choć tak wrosłe w Europę, pozostaje właściwie nieznane. Obciążone licznymi stereotypami, nierzadko używane jako epitet, kojarzy się jako coś martwego, anachronicznego za życia, niezdolnego do zmiany. Nie zdajemy sobie sprawy, jak wielki wpływ Bizancjum miało na Europę i świat, wcale nie tylko na Grecję i Turcję, Ruś i Bałkany. Jaką rolę odegrało w przetrwaniu dziedzictwa antycznego – przez przepisanie i rozpowszechnienie greckich i rzymskich rękopisów. Jaką inspirację stanowiło dla idei cesarskiej Karola Wielkiego i innych monarchii Europy średniowiecznej i późniejszej. Jak znacząco formowało chrześcijaństwo. Jaki punkt odniesienia stanowiło dla poetów – od Williama Yeatsa po Konstandinosa Kawafisa. Jak wpłynęło na kształt dzisiejszych europejskich granic. Jak stymulowało europejski renesans, rozwój sztuki tureckiej, kultury południowych Włoch, obyczajowość i literaturę różnych części Europy.

Ukraiński trop. Konsekwencje istnienia Bizancjum widać i dziś. Oto jeden, niedawny przykład: 5 stycznia 2019 r. ukraińska Cerkiew otrzymała autokefalię, stając się jednym z piętnastu niezależnych Kościołów luźno zrzeszonych w to, co nazywamy prawosławiem. To fundamentalna decyzja – po raz pierwszy od 330 lat Kościół dawnej Rusi Kijowskiej, dzisiejszej Ukrainy, uniezależnił się od Cerkwi rosyjskiej. Pierwszy raz w historii nie podlega nikomu. Podobnie jak polski Kościół prawosławny w 1924/1925 r., swą niezależność ukraińska Cerkiew mogła uzyskać z jednego tylko miejsca – z Konstantynopola, od patriarchy ekumenicznego, primus inter pares zwierzchników prawosławia.

Tak też się stało, i wbrew oporowi części z czternaściorga Kościołów (Cerkwie rosyjska, serbska, syryjska, ale i polska), mimo ryzyka schizmy, patriarcha konstantynopolitański Bartłomiej podpisał tomos, dekret nadal zresztą zachowujący formę bizantyńskiego dokumentu. Pozycja Bartłomieja wynika w prosty sposób z faktu, że konstantynopolitańskie biskupstwo od IV do XV w. znajdowało się w stolicy cesarstwa, a jego pozycja jako pierwszego po Rzymie była potwierdzona przez najważniejsze sobory Kościoła niepodzielonego.

Wschodnie cesarstwo rzymskie. Naturalnie Bizancjum to nie tylko Kościół – to bowiem nic innego jak tylko późnoantyczne wschodnie cesarstwo rzymskie, które nie przestało istnieć u zarania średniowiecza, ale przetrwało całą tę erę aż do 1453 r., zmieniając się ustawicznie i akomodując do rzeczywistości. Problem z określeniem jego początku wypływa właśnie z tego, że wykształciło się ewolucyjnie, nigdy nie zostało proklamowane, a zmiany społeczne, gospodarcze i administracyjne zachodziły stopniowo.

Kiedy więc zaczyna się Bizancjum? Część badaczy nie używa terminu wcześniej niż dla VII w., sądząc, że utrata ogromnych połaci terytoriów (cała Afryka i Syro-Palestyna) oraz zachodzące zmiany stanowią rozgraniczenie między późnym Rzymem a Bizancjum, między starożytnością a średniowieczem. Inni stawiają na VI w. i czasy Justyniana (527–565), jeszcze inni na 476 r., kiedy cesarstwo zachodnie utraciło swoją osobną podmiotowość. To wszystko jednak cezury pozorne i w naszym numerze „Pomocnika” zachowujemy tę najbardziej naturalną – rozpoczynamy od IV w., od panowania Konstantyna Wielkiego (306–337) i przeniesienia centrum władzy rzymskiego cesarstwa na wschód, do miasta Bizancjum (gr. Byzantion) nad Bosforem, przemianowanego teraz na Konstantynopol – od imienia jego nowego założyciela. Wieki IV i V to jednocześnie historia cesarstwa rzymskiego jako takiego. Faktem jest też, że pewne czysto bizantyńskie instytucje i rozwiązania pojawiły się nie od razu – jednak mimo wszystkich kryzysów kontynuacja jest nutą znacznie wyraźniejszą. Późny Rzym na wschodzie to po prostu wczesne Bizancjum; bez uwzględnienia wieków IV, V i VI nie da się Bizancjum ani opowiedzieć, ani zrozumieć.

Nazwa Bizancjum. Nazwy Bizancjum ci, których nazywamy zbiorowo Bizantyńczykami, nie znali i nie używali. Konsekwentnie definiowali się jako Rzymianie (gr. hoi Romaioi; w języku greckim nazwa cesarstwa brzmiała: Basileia tōn Rōmaiōn – Cesarstwo Rzymian albo po prostu Rōmania), jako chrześcijanie, albo przez przynależność do małej, miejskiej bądź prowincjonalnej ojczyzny i przez inne jeszcze tożsamości. Pojęcie Bizancjum ukuli historycy żyjący w XVI w., a od tego czasu konwencjonalnie stosujemy je do dzisiaj. Nadal budzi ono pewne wątpliwości, mniejszej co prawda, części uczonych. Oponują niektórzy badacze greccy, uznając termin za sztuczny i wymazujący greckość średniowieczną. W Turcji niekiedy woli się mówić o Rzymie, a nie o Bizancjum – bo ten drugi termin miałby jakoby greckość podkreślać. Tu i ówdzie naukowcy podnoszą, że nazwa przede wszystkim tuszuje rzymską tożsamość. Konsekwentnie i z przekonaniem będziemy tu jednak ustalonej nazwy używali, i to nie tylko dlatego, że jeśli nie ma Bizancjum, to nie ma i bizantynistyki.

Przede wszystkim termin jest i wrósł w kulturę europejską. Jeśli nie szukamy na siłę jednolitości, jakiegoś genu bizantyńskości, pozwala ująć w jedne ramy terytoria i społeczności z trzech kontynentów, egzystujące od kilku do dwunastu stuleci w jednym cesarstwie. Bizancjum jest fenomenem, państwem, cywilizacją i kulturą promieniującą przez ponad tysiąc lat na Europę, Azję i Afrykę.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj