Pomocnik Historyczny

Ku wspólnej granicy

Stosunki polsko-węgierskie w dwudziestoleciu międzywojennym

Gen. Ferenc Szombathelyi i gen. Wacław Scaevola-Wieczorkiewicz na Przełęczy Wereckiej (Tucholskiej), po zajęciu przez Węgry słowackiej Rusi Karpackiej, marzec 1939 r. Gen. Ferenc Szombathelyi i gen. Wacław Scaevola-Wieczorkiewicz na Przełęczy Wereckiej (Tucholskiej), po zajęciu przez Węgry słowackiej Rusi Karpackiej, marzec 1939 r. Sallai János/Fortepan
Polska i Węgry w międzywojennym dwudziestoleciu.

Legiony, akcja komitacka, dyplomacja. W czasie pierwszej wojny nie brakowało wzajemnych przejawów sympatii obu społeczeństw, zwłaszcza Węgrów do Polaków. Z pomysłu ochotniczego Legionu Węgierskiego co prawda nic nie wyszło, ale kilkuset Madziarów zgłosiło się do Legionów Polskich, walcząc później przede wszystkim w II Brygadzie. Jesienią 1915 r., po zajęciu Kongresówki przez wojska niemieckie i austriackie, działające w Budapeszcie od 1912 r. Towarzystwo Węgiersko-Polskie zainicjowało, na wzór podobnego przedsięwzięcia z czasu powstania listopadowego, tzw. akcję komitacką, w ramach której połowa z 63 węgierskich województw wyraziła poparcie dla sprawy polskiej, łącznie z domaganiem się powstania suwerennego państwa.

Kwestia polska była też kilkakrotnie podejmowana na forum parlamentu węgierskiego, głównie jednak przez opozycję. Mniej entuzjastyczne były natomiast ugrupowania będące u władzy, których przedstawiciele, nie szczędząc deklaracji poparcia dla aspiracji Polaków, nie byli zachwyceni wizją przekształcenia dualistycznej, austriacko-węgierskiej monarchii, w trialistyczną, z częścią polską powstałą z np. Kongresówki i Galicji. Zachwiałoby to bowiem dotychczasową pozycją Węgier i skazało dualistyczne państwo na dryfowanie w kierunku pełnej federalizacji. Tego zaś węgierskie elity, postrzegające c. i k. monarchię nie tyle jako państwo związkowe, ile związek państw, pragnęły za wszelką cenę uniknąć.

Węgry w 1941 r.Marek Sobczak/PolitykaWęgry w 1941 r.

O ile do polskich Legionów zaciągali się przede wszystkim węgierscy robotnicy, to budowa cywilnej platformy współpracy spoczywała w ręku elit, dysponujących zarówno wpływami, jak i pieniędzmi. Po stronie węgierskiej zaangażowali się m.in. baronowie Albert Nyáry i Gyula (Juliusz) Syntinis, po polskiej zaś galicyjski arystokrata, hr.

Pomocnik Historyczny „Polacy i Węgrzy. Dzieje sąsiedztwa” (100217) z dnia 11.12.2023; Polacy i Węgrzy; s. 65
Oryginalny tytuł tekstu: "Ku wspólnej granicy"
Reklama