Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Pomocnik Historyczny

Przez duże H

Optymizm Fukuyamy

Jeszcze przed ostatecznym wycofaniem oddziałów sowieckiej armii z Polski, Borne-Sulinowo, 1990 r. Jeszcze przed ostatecznym wycofaniem oddziałów sowieckiej armii z Polski, Borne-Sulinowo, 1990 r. Włodzimierz Pniewski / Reporter
O prawdziwym końcu Historii Francisa Fukuyamy.

Optymizm z umiarem. Latem 1989 r. w Polsce zniesiono kartki na mięso. Po częściowo wolnych wyborach czerwcowych klarowała się nowa sytuacja polityczna. Tadeusz Mazowiecki otrzymał misję sformowania pierwszego niekomunistycznego rządu. Na świecie zastanawiano się, dokąd zmierzają słabnący Związek Sowiecki oraz potężniejące Chiny, których władze w dniu polskich wyborów czerwcowych krwawo zdławiły wolnościowe ambicje ludu na placu Tian’anmen w Pekinie.

Właśnie wtedy, latem 1989 r., Francis Fukuyama, wówczas zastępca dyrektora ds. planowania polityki w Departamencie Stanu oraz były analityk w RAND Corporation, opublikował na łamach konserwatywnego pisma „The National Interest” esej „Koniec historii?” – uwaga, ze znakiem zapytania w tytule. Encyklopedyczna w stylu publikacja nie była raczej skierowana do szerokiego grona odbiorców. Tymczasem liczba reakcji, przychylnych i nieprzychylnych komentarzy, które wygenerował tekst poważanego, ale wówczas bliżej nieznanego autora, przerosła wszelkie oczekiwania. Fukuyama ewidentnie dotknął intelektualnego nerwu 1989 r.: ogłosił triumf liberalnej demokracji – uwaga! – na tle historii świata.

Wywód zaczynał od fotografii momentu dziejowego. Wraz z finałem zimnej wojny zastanawiał się, czy po blamażu faszyzmu i komunizmu, dwóch wielkich ideologii XX w., nie znaleźliśmy się w sytuacji, w której na placu boju pozostał jeden jedyny, optymalny ustrój. Rozważania Fukuyamy były zatem jednocześnie bardzo skromne i bardzo ambitne. Z jednej strony dotyczyły pewnego wąskiego wycinka wiedzy naukowej, tj. globalnej historii ustrojów, a dokładniej filozofii dziejów ustrojowych – z wyraźnym posmakiem idealizmu niemieckiego XIX w. Z drugiej zaś swoje rozważania o liberalnej demokracji jako najlepszym z ustrojów autor przedstawiał na tle całej historii ludzkości.

Pomocnik Historyczny „Lata 90.” (100236) z dnia 23.02.2026; Lata 90.; s. 17
Oryginalny tytuł tekstu: "Przez duże H"
Reklama