Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Pomocnik Historyczny

Zachodni format, wschodni budżet

Zachodni format, wschodni budżet. Polskie media z okresie transformacji

Zbigniew Klewiado, założyciel pierwszej w Polsce prywatnej telewizji Sky Orunia, 1996 r. Zbigniew Klewiado, założyciel pierwszej w Polsce prywatnej telewizji Sky Orunia, 1996 r. Maciej Kosycarz / KFP
Media lat 90.: ciuchy po starszym bracie.

Tam, gdzie brakuje kapitału, niezbędna jest pomysłowość. Choć powyższe zdanie brzmi jak mantra rodem z wydanego naprędce poradnika biznesu (a takowych w najntisowych księgarniach nie brakowało), doskonale oddaje stan polskich mediów z okresu transformacji. Wystarczy wspomnieć, że historia Sky Orunia, jednej z pierwszych prywatnych telewizji w Polsce, zaczęła się w warsztacie naprawy telewizorów. W 1989 r. Zbigniew Klewiado, właściciel takowego przybytku w Gdańsku, chcąc wzmocnić sygnał anteny satelitarnej (zwanej talerzem), włożył do niej gwóźdź. Sygnał zaczął docierać do odbiorników w całej dzielnicy Orunia, co dało asumpt do rozpoczęcia produkcji własnej o, rzecz jasna, pirackim charakterze.

Odwróćmy jednak wcześniejszą sentencję: gdy brakowało pomysłów, z pomocą przychodził kapitał. Jeszcze w pierwszej połowie dekady doszło do wyścigu o tytuł pierwszej prywatnej ogólnopolskiej stacji telewizyjnej. (Notabene: aż do 1993 r. coś takiego jak koncesja telewizyjna nawet nie istniało). W szranki stanęli sardyński biznesmen Nicola Grauso oraz modelowy wręcz finansowy nuworysz Zygmunt Solorz, który zbił fortunę m.in. na handlu samochodami. Włoch musiał obejść się smakiem, ale jego Polonia 1, podobnie jak startujący niemal równolegle Polsat, ugruntowały model polegający na bombardowaniu widza zagranicznymi produkcjami nie pierwszej świeżości.

Ernest Skalski, Adam Michnik i Helena Łuczywo z pierwszym numerem „Gazety Wyborczej”, maj 1989 r.Wojciech Druszcz/ReporterErnest Skalski, Adam Michnik i Helena Łuczywo z pierwszym numerem „Gazety Wyborczej”, maj 1989 r.

Wbrew bowiem temu, co mogłoby sugerować pojawienie się na polskim gruncie młodzieżowych czasopism w rodzaju „Popcornu” czy „Bravo”, pod względem popkulturowym lata 90. to w zasadzie zachodnie lata 80. „MacGyver” czy „Drużyna A” stanowiły przykład przechodzonych ikon, które zajęły wyobraźnię Polaków z wieloletnim poślizgiem. Innymi słowy: chodzono nad Wisłą w ciuchach po starszym bracie, ale zarazem nadrabiano zaległości.

Pomocnik Historyczny „Lata 90.” (100236) z dnia 23.02.2026; Lata 90.; s. 69
Oryginalny tytuł tekstu: "Zachodni format, wschodni budżet"
Reklama