Andre Agassi (ur. 1970). Amerykański tenisista, triumfator wszystkich (w sumie ośmiokrotny) turniejów wielkoszlemowych. Także mistrz olimpijski. Cudowne dziecko tego sportu. Pierwsze zwycięstwo w turnieju ATP odniósł, nie mając jeszcze 16 lat. Jego popisowym zagraniem był return, którym siał spustoszenie po drugiej stronie siatki. Zwracał też uwagę kolorowymi, pretensjonalnymi strojami. „Mógłby odstraszać ptaki na lotnisku Charles’a de Gaulle’a” – pisała jedna z francuskich gazet podczas Roland Garros. Po latach uspokoił się pod tym względem. Wtedy media zaczęły rozpisywać się na temat jego życia osobistego. Poślubił aktorkę Brooke Shields, z którą po dwóch latach się rozstał. Potem związał się z wybitną tenisistką Steffi Graf (o której niżej), z którą ma dwoje dzieci.
Serhij Bubka (ur. 1963). Ukraiński lekkoatleta, specjalizujący się w skoku o tyczce. 35-krotnie poprawiał – na stadionie i w hali – rekord świata w tej konkurencji. Doprowadził swój wynik do 6,15 m (1993 r.), ale pewien japoński naukowiec ustalił, że podczas którejś z rekordowych prób Ukrainiec pokonał poprzeczkę na wysokości 6,37 m. Dzisiejszy rekord Szweda Armanda Duplantisa wynosi 6,30 m. Bubka zdobył wszystkie możliwe mistrzowskie tytuły, choć od czasu do czasu zdarzały mu się niewytłumaczalne wpadki, takie jak podczas igrzysk w Barcelonie (1992 r.), kiedy to nie zaliczył żadnego skoku. Otrzymał tytuł Bohatera Ukrainy, ale w swoim kraju jest uważany za upadłego idola. Prasa pisała, że jego firma handlowała ropą z Rosją, a on sam nigdy nie potępił agresji Putina. Mieszka w Monte Carlo, jest człowiekiem bogatym. Za każdy rekord świata dostawał na przełomie lat 80. i 90. 3 tys. dol. Czasami tuż przed skokiem żądał dodatkowej premii, np.