Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Pomocnik Historyczny

Gdy umilkły strzały

Gdy umilkły strzały. Ofiary zamachu majowego

Pogrzeb ofiar przewrotu, prawdopodobnie na terenie Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie, maj 1926 r. Pogrzeb ofiar przewrotu, prawdopodobnie na terenie Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie, maj 1926 r. Narodowe Archiwum Cyfrowe
Bilans bratobójczych walk.

Klimat dramatycznego pęknięcia. „W Alejach Ujazdowskich jest tłoczno. Padały tu trupy, teraz wybuchają salwy śmiechu. Żebracy zajęli swoje pozycje. Zwrócono ławki zakochanym. Wszystko wróciło do życia – z wyjątkiem zabitych”. W ten uszczypliwy sposób o sytuacji w Warszawie trzy dni po zamachu majowym pisał Albert Londres (w „Le Petit Parisien”), znany reporter francuskiej prasy, który przybył do miasta w drugiej połowie miesiąca. O wydarzeniach, które wstrząsnęły Polską, musiał się dowiadywać z drugiej ręki, a jednak uchwycił dramatyczne pęknięcie, które widać również w innych relacjach z tamtego okresu.

Z jednej strony ciekawość granicząca z brawurą i otwarte poparcie większości mieszkańców stolicy dla Józefa Piłsudskiego. Z drugiej – groza wojny domowej, żałoba i obraz zatrwożonych tłumów pod szpitalami, do których zwożono zabitych i rannych. Z jednej strony zafascynowanie zmianą polityczną i entuzjazm dużej części inteligenckich pamiętnikarzy niechętnych rządowi Wincentego Witosa. Z drugiej – ich niezręczne milczenie nad wojskowymi i cywilnymi ofiarami walk, jakby polityczny pucz Piłsudskiego odbył się bez rozlewu krwi.

Rodzina ofiary przewrotu podczas pogrzebu, prawdopodobnie na terenie Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie, maj 1926 r.Narodowe Archiwum CyfroweRodzina ofiary przewrotu podczas pogrzebu, prawdopodobnie na terenie Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie, maj 1926 r.

Swoi zadają rany. Tymczasem trzydniowe walki w Warszawie przyniosły śmierć 379 osobom (w tym 164 cywilnym), a rannych zostało 920. Dane te ustaliła komisja gen. Lucjana Żeligowskiego, powołana przez Piłsudskiego już 15 maja do „zlikwidowania wypadków majowych”. Liczby te powtarzają encyklopedie i monografie historyczne, choć przy obu należałoby dodać „co najmniej”. Wiadomo, że dane zgromadzone przez komisję były niepełne. Jej wykazy nie rejestrowały zgonów po 1 czerwca 1926 r., ofiar niewybuchów i samobójstw, czy chociażby tych, których pochowały rodziny bez informowania władz cywilnych i wojskowych.

Pomocnik Historyczny „Przewrót majowy 1926” (100237) z dnia 20.04.2026; Przewrót; s. 66
Oryginalny tytuł tekstu: "Gdy umilkły strzały"
Reklama