Obóz narodowy. Zamach stanu, przeprowadzony przez Józefa Piłsudskiego, był wymierzony w Narodową Demokrację. Stanowiła ona duży, rozgałęziony obóz polityczny, grupujący rozmaite inicjatywy i ruchy społeczne, politycznie zorganizowany w Związku Ludowo-Narodowym (ZLN) – stronnictwie utworzonym w 1919 r. poprzez zjednoczenie stronnictw działających w poszczególnych zaborach. Rola tajnej Ligi Narodowej po 1918 r. zmalała, w elicie środowiska dominowali parlamentarzyści. Program gospodarczy ZLN był liberalny – stronnictwo dryfowało w kierunku partii mieszczańskiej, podobnej do prawicowych partii na Zachodzie.
Siłą ZLN była liczna reprezentacja w sejmie i senacie. Na jego korzyść działały polaryzacja narodowa oraz powojenne resentymenty. W warunkach powszechnej biedy jego atrakcyjność ograniczało jednak konserwatywne stanowisko w kwestiach społecznych, inną zaś jego słabością były pogłębiające się podziały wewnętrzne oraz kłopoty z pozyskiwaniem młodzieży. Skupiając notabli, partia miała problemy z organizowaniem demonstracji ulicznych, nawet w sytuacjach, gdy – jak w grudniu 1922 r. – nastroje jej sprzyjały.
Źródła zaskoczenia zamachem. Zamach majowy zaskoczył środowisko. Z perspektywy czasu trudno zrozumieć, jak można było zlekceważyć możliwość użycia siły przez osobę, która przed 1922 r. ujawniła ambicje wykraczające poza konstytucyjne ramy ustrojowe i miała nieograniczony kredyt zaufania w znacznej części korpusu oficerskiego. Odnotujmy jednak, że chociaż publicystycznych ostrzeżeń przed możliwością zamachu ze strony Józefa Piłsudskiego było mnóstwo, nie potwierdzały się one, a równolegle pokazały się symptomy wskazujące na możliwość ustabilizowania się systemu politycznego. Rozwiązywano kolejne piętrzące się problemy, z hiperinflacją na czele, w końcu zaś – na gruncie uznania konieczności państwowych – pojawiła się perspektywa współpracy stronnictw o przeciwstawnych programach.