Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Pomocnik Historyczny

Mieszkańcy Małopolski

Echa wystąpienia Piłsudskiego mocno artykułowane i komentowane w Krakowie

Prof. Stanisław Estreicher, reprezentant krakowskich konserwatystów (drugi od prawej), na spotkaniu dyplomatycznym, lata 20/30. Prof. Stanisław Estreicher, reprezentant krakowskich konserwatystów (drugi od prawej), na spotkaniu dyplomatycznym, lata 20/30. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Wielogłosowy Kraków. Władysław Konopczyński, wybitny historyk, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, jednocześnie poseł endecki z Krakowa, na początku 1926 r. notował w swym dzienniku: „Swoją drogą ten wariat ma ogromne wpływy”. Miał na myśli Józefa Piłsudskiego, który od 1923 r. oficjalnie pozostawał poza wojskiem i wielką polityką, ale tylko naprawdę naiwni sądzili, że jego emerytura w Sulejówku była czymś rzeczywistym i nieodwołalnym. Komunista Antoni Wieczorkiewicz powiadał krótko: „Dziadek nie śpi”. W maju 1926 r. przekonała się o tym cała Polska.

Kraków być może nie był na tle innych dużych miast ówczesnej Polski przesadnie zróżnicowany politycznie i społecznie, ale za to był miastem namiętnie rozpolitykowanym, rozplotkowanym i oczytanym. Toteż echa wystąpienia Piłsudskiego były mocno artykułowane w prasie, na ulicy, w kawiarni, ale i na uniwersytecie, kurii i kahale. Pod Wawelem wszak ogromne wpływy mieli wciąż krakowscy konserwatyści oraz demokraci, prężnie działała Polska Partia Socjalistyczna, swoje miejsce mieli też narodowi demokraci oraz ludowcy spod znaku Piasta, liczna mniejszość żydowska była mocno zaangażowana w miejscową politykę, wielką rolę odgrywały Kościół katolicki i Uniwersytet Jagielloński, jak też lokalne organizacje i stowarzyszenia, ukazywał się szereg poczytnych dzienników i tygodników, wreszcie Kraków był siedzibą dowództwa okręgu korpusu, co także wpływało na jego codzienne życie.

Spróbujmy zatem ugryźć ten problem od strony semantyki. Za nazewnictwem tego, co wydarzyło się w Warszawie, za definiowaniem, za doborem konkretnych, często bardzo przemyślanych pojęć w opisie wystąpienia Piłsudskiego kryło się więcej niż na pierwszy rzut oka zdawać się może. Chodzi głównie o publicystykę prasową, albowiem w dokumentach wojskowych i policyjnych z terenów Krakowa operowano pojęciami dość przypadkowymi, stosowanymi niekonsekwentnie i pod wpływem chwili: akcja Marszałka, akcja majowa, wypadki majowe, wypadki w Warszawie etc.

Pomocnik Historyczny „Przewrót majowy 1926” (100237) z dnia 20.04.2026; Reakcje i oceny. Spojrzenie na przewrót; s. 108
Oryginalny tytuł tekstu: "Mieszkańcy Małopolski"
Reklama