Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Pomocnik Historyczny

Związek Sowiecki

Piłsudski traktowany przez Moskwę jako nieprzejednany wróg bolszewizmu

Szef sowieckiej placówki dyplomatycznej w Warszawie Piotr Wojkow (trzeci od prawej) podczas spotkania Józefa Piłsudskiego z korpusem dyplomatycznym, 1927 r. Szef sowieckiej placówki dyplomatycznej w Warszawie Piotr Wojkow (trzeci od prawej) podczas spotkania Józefa Piłsudskiego z korpusem dyplomatycznym, 1927 r. Narodowe Archiwum Cyfrowe
Feliks Dzierżyński, szef sowieckiego OGPU, służby specjalnej i tajnej policji, w swoim gabinecie, Moskwa, 1925 r.East News Feliks Dzierżyński, szef sowieckiego OGPU, służby specjalnej i tajnej policji, w swoim gabinecie, Moskwa, 1925 r.

Kompleks przegranej wojny. Pierwszy szef placówki dyplomatycznej Rosji sowieckiej w Warszawie, Lew Karachan, w październiku 1921 r. napisał znamienne słowa: „W szczególności nieodpowiedzialni i niezależni [od rządu polskiego] są wojskowi z Belwederem na czele, którzy są naszymi głównymi wrogami i nade wszystko starają się zepsuć stosunki między Rosją a Polską”. Symbolem Belwederu był Józef Piłsudski. W Moskwie pamiętano mu wszystko. Jako były socjalista niepodległościowy propagandowo wpisywał się świetnie w rolę socjalfaszysty, zdrajcy ideałów lewicy, idącego teraz na pasku kapitalistów. Jeszcze lepiej Marszałek pasował do wzorca militarysty marzącego o zwycięskich pochodach na Wschód w celu zniszczenia bolszewizmu, a może w ogóle Rosji, a przy okazji budowania Polski od morza do morza. Chętnie podkreślano aktywność Piłsudskiego z wiosny 1920 r., kiedy ruszył na Kijów.

Ten fragment wojny polsko-sowieckiej szczególnie pasował do moskiewskiej układanki propagandowej, bo pozwalał przedstawić Marszałka jako imperialistę wyciągającego ręce po cudze ziemie, a nadto działającego w charakterze psa łańcuchowego kapitalistów – najpierw Francuzów, potem Brytyjczyków. Wypracowane wówczas przez sowiecką propagandę kalki okazały się trwałe. Dziś sięgają po nie propagandyści w służbie Putina. Kompleks przegranej wojny z Polską doskwierał liderom bolszewizmu. Był też ważną komponentą ich nienawiści do Piłsudskiego jako zwycięskiego wodza w tym konflikcie.

Zdefiniowanie głównego wroga. Wybór Karachana na przedstawiciela Moskwy w Polsce nie był przypadkowy. Należał on do bolszewickiej elity. Wcześniej był wiceszefem dyplomacji Rosji sowieckiej. W Warszawie miał załatwić konkretne sprawy, w tym wydalenie z granic Rzeczpospolitej przywódców rosyjskich i ukraińskich organizacji antysowieckich popieranych przez Belweder, takich jak Borys Sawinkow czy Symon Petlura, a także zwlekać z wykonaniem niewygodnych dla Moskwy zapisów traktatu ryskiego kończącego wojnę z Polską (1921 r.

Pomocnik Historyczny „Przewrót majowy 1926” (100237) z dnia 20.04.2026; Reakcje i oceny. Przewrót w oczach Europy; s. 116
Oryginalny tytuł tekstu: "Związek Sowiecki"
Reklama