Ziemia, dawczyni i opiekunka życia, zajmowała poczesne miejsce w panteonie starożytnych Greków. W swoim pierwotnym aspekcie była znana jako Gaja, „bezpieczna wszystkim siedziba”, jak opiewał ją Hezjod w „Teogonii”, pramatka bogów, ludzi, ale i potworów. Jej wnuczka, Demeter, przejęła coś z charakteru babki. Została boginią urodzaju i rolnictwa, od której łaski zależały losy ludzkości; zazwyczaj życzliwa dla wszystkich, potrafiła okrutnie się zemścić na tych, którzy ją znieważyli.
Demeter jako córka tytanów Kronosa i Rei była siostrą Hery, Hestii, Posejdona, Hadesa i Dzeusa. Z tym ostatnim, jak opisał to Hezjod w „Teogonii”, złączyła się na krótko w małżeństwie, rodząc mu białoramienną Persefonę. Jak podaje nam II Hymn Homerycki, córka Demeter w czasie zabawy na łące została porwana przez Hadesa, który w porozumieniu z Dzeusem postanowił ją pojąć za żonę. Zrozpaczona Demeter przyjęła wówczas postać śmiertelniczki i przez długi czas poszukiwała córki na ziemi w towarzystwie Hekate, aż ostatecznie dowiedziała się od wszechwidzącego boga słońca Heliosa, że Hades uprowadził Persefonę w podziemia z woli Dzeusa.
Cóż mogła uczynić Demeter, aby się zemścić? Przepełniona gniewem bogini zeszła między ludzi, wędrowała po całym świecie, aż dotarła do Eleuzis, gdzie najęła się jako piastunka u królowej Metanejry. Opiekując się nowo narodzonym królewiczem Demofontem, Demeter w dzień nacierała dziecko ambrozją, a nocą kładła je w ogień, co miało po jakimś czasie dać mu nieśmiertelność. W interpretacji amerykańskiej filolog klasycznej Jenny Strauss Clay Demeter rzuciła tym samym wyzwanie Dzeusowi i Hadesowi. W zamian za skradzione jej dziecko sama zapragnęła ukraść inne i ofiarować mu to, co należało się jedynie bogom – życie wieczne.