Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Pomocnik Historyczny

Dionizos

Dionizos, bóg urodzony dwa razy

Dionizos jadący na lwie w towarzystwie pary satyrów; mozaika rzymska z II w. n.e. odkryta na terenie dzisiejszej Tunezji. Dionizos jadący na lwie w towarzystwie pary satyrów; mozaika rzymska z II w. n.e. odkryta na terenie dzisiejszej Tunezji. Alamy / BEW
Bóg wina, syn Dzeusa i Semele (oraz Persefony).

Jest chyba najosobliwszym ze wszystkich greckich bóstw. Przede wszystkim był bogiem wina. Dziwnej substancji, po której wypiciu można nie poznać samego siebie. Niezwykły bóg nie mógł mieć zwykłego życia, czego naturalną konsekwencją jest mitologia utkana z paradoksów. Urodził się dwa albo i więcej razy i chyba również kilkakrotnie umierał, co jest nie lada osiągnięciem, jak na istotę z definicji nieśmiertelną.

Pierwsze narodziny Dionizosa miały miejsce, kiedy jego ojciec Dzeus zamienił się w węża, żeby zgwałcić własną córkę Persefonę. O dziecku, które przyszło na świat w efekcie tego zdarzenia, wiemy niewiele, poza tym, że stało się ofiarą zamachu. Oto grupa tytanów nasłanych przez zazdrosną macochę Herę przebrała się za wyznawców i zwiodła małego Dionizosa, dając mu zabawki. Następnie tytani rozszarpali dziecko i wszystko wskazuje na to, że je zjedli. Ocalała tylko jedna część – serce lub penis, które w ramach logiki tego mitu są wymienne. Tę ocalałą część pierwszego Dionizosa ktoś połknął – może ojciec, może matka drugiego Dionizosa, co zapewniło kontynuację jego istnienia. W jaki sposób – to pytanie, nad którym łamali sobie głowy starożytni mistycy. Zostawmy ich w spokoju i zajmijmy się drugim Dionizosem.

Urodził się on ze śmiertelnej dziewczyny imieniem Semele. Dzeus miał zwyczaj uwodzić kobiety, a jeszcze częściej je zwodził, udając byka, łabędzia, deszcz czy własną córkę. Semele była wyjątkiem, bo chyba jej jedynej Dzeus nie oszukał. Wprawdzie pojawił się przy niej w ludzkiej postaci, ale nie udawał, że nie jest bogiem. Kiedy Semele zażyczyła sobie, żeby pokazał jej swoją prawdziwą naturę, bóg usłuchał, w efekcie czego kobieta uległa spaleniu. To wiele mówi o wyobrażeniach Greków na temat Dzeusa.

Wśród popiołów pozostałych po Semele został płód, może dlatego, że miał w sobie ognistą naturę ojca.

Pomocnik Historyczny „Bogowie i herosi” (100238) z dnia 18.05.2026; Postaci; s. 36
Oryginalny tytuł tekstu: "Dionizos"
Reklama