Chromy bóg ognia i arcyrzemieślnik nosi u Homera dość tajemniczy epitet amphigyeis – w starożytności rozumiano jego sens jako kulawy na obie nogi, ale komentatorzy nowożytni proponowali inne znaczenia: pokrzywiony z obu stron albo sprawny w obu rękach. Podsuwa to myśl, że niepełnosprawność boga to cena za jego nadprzyrodzone zdolności techniczne.
Świat mitów oprócz bogów, herosów i fantastycznych stworzeń tworzą też magiczne artefakty. Wiele z tych, które spotykamy w greckich opowieściach, wykonał Hefajstos. Najsłynniejszym jego dziełem jest wspaniała tarcza Achillesa (opisana w „Iliadzie”), na której boski kowal zmieścił przedstawienie całego świata czy wręcz Kosmosu. Sporządził też egidę (tarczę) Dzeusa oraz jego berło, a dla siebie samego wykonał ze złota robotyczne pomocnice – o wszystkim tym dowiadujemy się z „Iliady”. Inna tradycja przekazuje, że jego dziełem był brązowy olbrzym Talos, strażnik Krety. Jest więc Hefajstos twórcą pierwszych robotów.
Bogów nie zawsze cieszyły wyroby Hefajstosa. Przyczyną tego były jego skomplikowane relacje z rodziną. Jego ojcem był Dzeus, choć nie jest to pewne, co już zwiastowało kłopoty. Matką była Hera – niestety, matką dysfunkcyjną. Hezjod powiada w „Teogonii”, że urodziła Hefajstosa, „nie łącząc się w miłości” ze swoim małżonkiem i pośród gniewu, którego przyczyną musiała być ciąża Dzeusa, bo narodziny Ateny z jego głowy są opisane chwilę wcześniej. Z III Hymnu Homeryckiego do Apollona dowiadujemy się, że Hera w ostrym ataku depresji poporodowej cisnęła Hefajstosa w morze, a zajęła się tam nim bogini Tetyda (matka Achillesa – rozumiemy teraz lepiej genezę stworzenia jego tarczy).
Z kolei w zakończeniu I księgi „Iliady” Hefajstos w roli podczaszego na uczcie bogów rozbawia ich – z Herą na czele – historią, jak to niegdyś próbował bronić matkę przed gniewem Dzeusa, a ten cisnął go z Olimpu na ziemię, tak że spadł na wyspę Lemnos.