W greckiej mitologii nie wszyscy herosi walczyli siłą. Niektórzy zwyciężali dlatego, że wiedzieli, kiedy nie patrzeć. Perseusz należy właśnie do tej drugiej kategorii. Jego historia nie jest opowieścią tylko o zabiciu Meduzy czy uratowaniu Andromedy, ale o sprycie, który okazuje się ważniejszy od odwagi, o przemocy, która musi zostać ujarzmiona przez rozum, i o losie, przed którym – jak uczyli Grecy – nie sposób uciec, nawet jeśli zamknie się córkę w podziemnej komnacie z brązu.
O narodzinach Perseusza mitografowie opowiadają na różne sposoby. Według klasycznej wersji król Argos, Akrizjos, poślubił córkę Lacedemona, Eurydykę, i miał z nią córkę Danae. Kiedy udał się do wyroczni w Delfach z pytaniem, czy doczeka się męskiego potomka, Pytia odpowiedziała mu, że nie będzie miał syna, natomiast Danae urodzi chłopca, z którego rąk czeka go śmierć. Po powrocie do domu Akrizjos zamknął córkę wraz z jej piastunką w podziemnej komnacie z brązu. Nie powstrzymało to jednak Dzeusa, który zapałał do niej pożądaniem i wdarł się do niej pod postacią złotego deszczu.
Pseudo-Apollodor przekazał inną tradycję, wedle której Danae została wcześniej uwiedziona przez swojego stryja Projtosa, co stało się przyczyną konfliktu między braćmi i wypędzenia go z Argos. Uwięzienie Danae było następstwem tego skandalu. Opowieść ta nie podważa jednak boskiego ojcostwa Perseusza, lecz wpisuje się w znany w mitologii greckiej schemat przypisywania herosom podwójnego pochodzenia – boskiego i ludzkiego.
Narodziny Perseusza udawało się przez pewien czas ukryć. Pewnego dnia jednak Akrizjos usłyszał płacz dziecka. Kazał stracić piastunkę, a Danae zmusił przy ołtarzu Dzeusa do wyznania, kto jest ojcem chłopca. Nie uwierzył jednak w jej zapewnienia o boskim ojcostwie i polecił zamknąć córkę wraz z dzieckiem w skrzyni, którą następnie wrzucono do morza.