Uznawany jest za główne bóstwo greckie patronujące morzu. Siła tego skojarzenia jest tak olbrzymia, że jako rzymski Neptun zdobi fontanny głównych placów od Rzymu, przez Brukselę, Gdańsk i Poznań, po Götteborg. Jednak w mitologii greckiej nie był pierwszym bogiem morza. Hezjod odnotował, że Gaja urodziła Pontosa – praboga, który władał morzem wewnętrznym, niedostępnym dla ludzi, oraz tytana Okeanosa, który czuwał nad morzem zewnętrznym, czyli wodami rozdzielającymi świat ludzi i bogów. Posejdon zdominował jednak imaginarium Greków, ponieważ należał do pokolenia bogów olimpijskich.
Gdy po wojnie z tytanami nastąpił nowy ład, Dzeusowi przypadła władza nad niebem, Hadesowi nad zaświatami, a Posejdonowi nad wodami, natomiast ziemia miała pozostać wspólnym udziałem trzech braci. Gromowładny lubił się wywyższać, bywało, jak opowiada XV księga „Iliady”, że traktował Posejdona jak podwładnego i ten musiał mu przypominać o ich równym statusie. Dlatego pan mórz wraz z Herą i Ateną, próbując obalić jego rządy, spętali Dzeusa. Uratowała go nereida Tetyda, wzywając na pomoc sturękiego Briareusa.
Być może ten żal do brata brał się stąd, że jeszcze w epoce klasycznej Posejdona czczono także jako Enosichthona – Wstrząsającego Ziemią, co mogło być śladem starszej tradycji, w której przypisywano mu władzę nad siłami podziemnymi i trzęsieniami ziemi. W tekstach zapisanych pismem linearnym B z epoki mykeńskiej (XIII–XII w. p.n.e.) Posejdon (po-se-da-o-ne) pojawia się częściej niż Dzeus (di-we), i to w kontekstach związanych z bóstwami chtonicznymi (podziemnymi), co sugeruje, że pierwotnie mógł być władcą zarówno sił ziemi, jak i wód podziemnych.
Dlatego w epoce klasycznej Posejdon nadal uchodził za sprawcę katastrof nawiedzających miasta portowe i wyspy, jak Helike, jeden z głównych ośrodków jego kultu.