„Podbita Grecja podbiła nieokrzesanego zwycięzcę”
Jak mitologia grecka zadomowiła się w rzymskiej kulturze
Splątanie dwóch tradycji. Zjawiska, dzięki którym mit grecki zadomowił się w rzymskiej kulturze, wypada postrzegać jako część szerszego zjawiska wymiany cywilizacyjnych doświadczeń (akulturacji), która bywa traktowana jako droga ku nieodwołalnej hellenizacji Rzymu. Nie było to jednak zjawisko tak jednoznaczne, jak można by sądzić. Wiele wskazuje na to, że grecki mit o trojańskim księciu Eneaszu jako przodku Romulusa i Remusa już w VI w. p.n.e. odsunął w cień lokalną tradycję etrusko-latyńską. Jednak same postaci bliźniąt, ich konflikt i wreszcie założenie Rzymu przez Romulusa wraz z całym towarzyszącym temu rytuałem stanowiły te komponenty mitycznej opowieści, które zachowały rodzimy charakter.
Ów zabieg splatania dwóch mitycznych tradycji to jeden z wielu przykładów tworzenia połączeń między Grecją i Rzymem, któremu z zapałem oddawali się Rzymianie (przy istotnym niekiedy wsparciu Greków). Jeśli zresztą spojrzymy na mitologię pod kątem funkcji, jaką pełni ona w danej kulturze, rozróżnienie na mity zapożyczone i rdzenne staje się niezbyt istotne. Mit formalnie grecki często służył Rzymianom równie dobrze jak rodzimy. Do tego stopnia, że być może nie dostrzegano między nimi zasadniczych różnic. Nie przypadkiem zapewne mityczna narracja Owidiusza w poemacie „Metamorfozy” jest opowieścią łączącą w jedną nierozerwalną całość korpus mitów greckich i rzymskich.
Wiemy też oczywiście, że w wyniku praktyki znanej jako interpretatio Romana (utożsamianie obcych bóstw z rzymskimi) przejęte przez Rzymian bóstwa greckie zyskały imiona rzymskie, a właściwie imiona bóstw znanych Rzymianom z ich własnej tradycji. Jedynie dla Apollona, boga o złożonej osobowości, rozległych kompetencjach i wielorakich atrybutach, nie udało się Rzymianom znaleźć odpowiednika w swojej religii, dlatego został wciągnięty do rzymskiego panteonu poniekąd w całości, razem z oryginalnym imieniem.