Na zastępczych frontach
Zderzenie supermocarstw i fronty zastępcze. Czy USA musiały interweniować w Korei, na Kubie i w Wietnamie?
Militarne zaangażowanie. W epoce zimnej wojny ukształtowała się swoista równowaga strachu między supermocarstwami. Panowało przekonanie, że konflikt zbrojny USA i ZSRS oznacza groźbę zagłady, zagwarantowanego wzajemnego zniszczenia (doktryna MAD, Mutal Assured Destruction). Aczkolwiek rzeczywiste ryzyko takiej konfrontacji powstało w czasie kryzysu rakietowego na Kubie, w ciągu czterech powojennych dekad rywalizacja zbrojna Waszyngtonu i Moskwy znajdowała wyraz w konfliktach zastępczych, kiedy USA i ZSRS wspierały swoich sojuszników. Niekiedy pomoc ta miała charakter bezpośredniego udziału militarnego. Tak było w przypadku Wietnamu, gdzie angażowali się Amerykanie, czy Afganistanu, w którym interwencję wojskową prowadził ZSRS. Na początku lat 50. do rywalizacji tej dołączyły Chiny komunistyczne, wysyłając swoje wojska do Korei. Obawa przed konfrontacją z Pekinem miała doniosłe konsekwencje dla decyzji politycznych Waszyngtonu w czasie wojny koreańskiej.
Najważniejszymi przykładami zaangażowania militarnego Stanów Zjednoczonych w czasach zimnej wojny były Korea, Kuba i Wietnam. USA podejmowały się także ograniczonych interwencji zbrojnych, jak w Republice Dominikany w 1965 r. Nie był to zresztą pierwszy i jedyny przypadek wysłania przez Waszyngton wojska do jednego z państw Ameryki Łacińskiej.
Korea
Niedoszłe zjednoczenie. Zaangażowanie militarne Stanów Zjednoczonych w Azji Wschodniej wynikało z nowych uwarunkowań geopolitycznych powojennego świata. Rozpad sojuszu z Moskwą po klęsce Niemiec i Japonii ujawnił różnice interesów obu mocarstw. Waszyngton, powstrzymując ekspansję komunizmu, wziął na siebie obowiązek obrony państw i narodów, wobec których Moskwa – bądź jej satelici – próbowała podjąć działania.