Słowo, obraz, algorytm
Słowo, serial, algorytmy i bańki. Kryzys amerykańskiej prawdy. Po co mediom dziś wolność słowa?
Waga 1. poprawki. Thomas Jefferson pisał w 1787 r., że gdyby musiał wybierać między rządem bez gazet a gazetami bez rządu, bez wahania wybrałby to drugie. Dzisiaj, w dobie algorytmicznej fragmentacji, Ameryka staje przed pytaniem, którego ojcowie założyciele nie przewidzieli: co stanie się z krajem, w którym wolność słowa przestała służyć poszukiwaniu prawdy, a przeistoczyła się w narzędzie budowy alternatywnych rzeczywistości? Niegdyś fundament amerykańskiej debaty publicznej, w trzeciej dekadzie XXI w. jest świadkiem walki o przetrwanie wspólnego mianownika faktów.
Historia amerykańskiego dziennikarstwa rozpoczyna się w 1690 r., kiedy pierwszy numer wielostronicowego pisma „Publick Occurrences Both Forreign and Domestick” został opublikowany w Massachusetts. Periodyk nie przetrwał na rynku zbyt długo, ponieważ zaraz po premierze zamknęły go brytyjskie władze kolonii. Jego śladem podążyły jednak inne publikacje, wśród pionierskich wydawców zaś warto wymienić Benjamina Franklina, w przyszłości jednego z ojców założycieli Stanów Zjednoczonych. Historia państwowości USA jest zresztą nierozerwalnie związana z wczesną działalnością drukarską na kontynencie północnoamerykańskim. Inspiracją dla rewolucjonistów była wydana w 1776 r. broszura Thomasa Paine’a „Common Sense”, zaś kształt instytucjonalny nowego państwa został uformowany w dużej mierze dzięki cyklowi artykułów publicystycznych znanych jako „The Federalist Papers”.
Uchwalona w 1787 r. konstytucja nie zawierała w swym oryginalnym brzmieniu postanowień dotyczących bezpośrednio problematyki prasy, ale już cztery lata później treść amerykańskiej ustawy zasadniczej została uzupełniona przez pierwsze dziesięć poprawek. Spośród nich kluczowa w tym kontekście jest oczywiście ta pierwsza: „Kongres nie ustanowi ustaw wprowadzających religię lub zabraniających swobodnego wykonywania praktyk religijnych; ani ustaw ograniczających wolność słowa lub prasy, lub naruszających prawo do pokojowych zgromadzeń i wnoszenia do rządu petycji o naprawę krzywd”.