Nie tylko religijni Żydzi wyglądają nadejścia mesjasza, ale tylko żydowska idea mesjańska zawojowała wyobraźnię wielu narodów nieżydowskich oraz wizjonerów i filozofów. Stało się to za sprawą chrześcijaństwa, które uznało w Chrystusie Boga i Mesjasza. Chrześcijanie zatem według swoich pojęć już się mesjasza doczekali. Ale i w judaizmie pojawiły się grupy wyznawców wierzących, że mesjasz (heb. masziah, grec. messias, pomazaniec Boży) już przyszedł. Niektóre z nich zdobyły dość duże wpływy wśród religijnych Żydów. Jedną z nich są zwolennicy chasydzkiej sekty Lubawicz, nawracający Żydów na rygorystycznie ortodoksyjny judaizm. Inną – zrodzony w USA ruch Żydów mesjańskich. Są oni kulturowo i religijnie Żydami, ale ponieważ wierzą, że mesjaszem jest Żyd Jezus (Jeszua), tradycyjny judaizm widzi w nich sektę chrześcijańską, a chrześcijaństwo – sektę judaistyczną.
Królestwo i nowy Dawid
Temat mesjański zajmuje centralne miejsce w obu religiach, ale podlega różnym interpretacjom, co prowadziło i nadal może prowadzić do poważnych napięć. U Żydów dzieło mesjasza – czyli odkupienie człowieka – ma się dokonać widzialnie i publicznie, w świecie historii, w konkretnej ludzkiej wspólnocie. A nie – jak w judaizmie postrzega się mesjanizm chrześcijański – w głębi duszy poszczególnych jednostek, czego błogosławionych skutków nie widzi i nie czuje nikt inny. Niekiedy mówi się wręcz o swoistej rywalizacji obu religii na tle idei mesjańskiej, a także o rywalizacji innych narodów z narodem żydowskim o godność mesjasza. W Polsce po rozbiorach i klęsce powstania listopadowego zaczęto przypisywać narodowi polskiemu szczególną rolę w dziejach; ideę tę rozwijał polski romantyzm („Polska Chrystusem narodów...”). W XVII w.