Krąg wielmożów
Rozległe majątki ziemskie najbogatszych przedstawicieli szlachty
Kryteria magnackości. Magnateria była najwyższą, a zarazem najmniej liczną warstwą społeczną w dawnej Rzeczpospolitej. Stanowiła, formalnie, część stanu szlacheckiego. Jej nazwa pochodziła od łacińskiego magnus – wielki. Chodziło tu przede wszystkim o wielkość ekonomiczną, która przekładała się na siłę polityczną. Wpływy magnaterii mocno ograniczały władzę monarszą, zwłaszcza w XVII i XVIII w. Była to grupa raczej specyficzna w kontekście zachodnioeuropejskich elit szlacheckich (zwanych arystokracją) – znaczna jej część nie nosiła tytułów arystokratycznych, np. książąt, hrabiów czy baronów. Przynależność do niej wynikała więc przede wszystkim z wysokiego statusu ekonomicznego; nie można bowiem mówić o ubogim magnacie, natomiast o zubożałym arystokracie już tak. Ten drugi – choć cienko przędący – arystokratą pozostawał, ponieważ sprzężone to było z określonym tytułem, noszonym zwykle dożywotnio i zazwyczaj dziedziczonym.
Jednak zamożność nie była jedynym kryterium magnackości – wszak patrycjat miast, także polskich, bywał również bardzo bogaty. Historycy do dziś spierają się, kogo można było nazwać magnatem. Niewątpliwie, obok posiadanego bogactwa, odpowiednich koligacji rodzinnych, podstawową rolę odgrywała pozycja w hierarchii społecznej. Z jednej strony wynikała ona z posiadanego majątku, z drugiej – ułatwiała jego budowę i rozbudowę. Szczególnie istotne było piastowanie urzędu senatorskiego (nawet, jak chcą niektórzy historycy, przez kolejne trzy pokolenia), chociaż trzeba zauważyć, że nie wszyscy magnaci musieli zostać wojewodą, kasztelanem lub biskupem, by posiadać odpowiedni prestiż. Bogusław Radziwiłł, potomek książąt – z nadania cesarskiego – na Birżach i Dubinkach był „tylko” koniuszym Wielkiego Księstwa Litewskiego.