Arkadyjski świat. Wywodząca się z rycerstwa szlachta zmieniła w XVI w. swój styl życia. Nieliczne w tym stuleciu wojny toczone na obrzeżach państwa, renesansowe hasła życia blisko natury, wreszcie popyt na polskie zboże w Europie Zachodniej – wszystko to sprawiało, że szlachcic stał się przede wszystkim ziemianinem. Dwór z folwarkiem były jego arkadyjskim światem. W naszej wyobraźni często wygląda on jak Soplicowo z „Pana Tadeusza”: otoczony drzewami, pełen gości i gwaru. Adam Mickiewicz stworzył obraz świadomie idealizowany: to wspomnienie świata, który odchodził do przeszłości. Rzeczywistość dawnej Rzeczpospolitej była znacznie bardziej zróżnicowana. Dwory różniły się wielkością, zamożnością i wyposażeniem, a codzienne życie ich mieszkańców nie przypominało nieustannego święta.
Najbogatsi magnaci – Radziwiłłowie, Potoccy, Czartoryscy czy Braniccy – mieszkali w okazałych pałacach, rozległych rezydencjach przypominających dwory królewskie. Ich siedziby były otoczone parkami, ogrodami i całymi zespołami budynków gospodarczych. W pałacach mieściły się biblioteki (magnackie miały najczęściej po kilkaset tomów, które dziedziczono po przodkach), galerie obrazów, nawet teatr (jak u Krzysztofa Opalińskiego), a liczba służby mogła sięgać kilkuset osób. Większość szlachty mieszkała jednak skromnie. Dwór średniozamożnego ziemianina był budynkiem drewnianym (jako że był to budulec łatwo dostępny i stosunkowo tani), parterowym, często nakrytym wysokim gontowym dachem.
Centrum życia. W pobliżu dworu znajdowały się: stajnia, obora, spichlerz, stodoła, browar, gorzelnia, kuźnia, ogrody warzywne, sad, pasieka, a nierzadko także stawy rybne. Wszystko to tworzyło folwark – podstawę ekonomicznej potęgi szlachty.