Murem podzieleni
Budowano je z piasku, ziemi, gliny, cegieł, drewna i kamienia – wysokie i niskie, szerokie i wąskie. Stawiamy je od 5 tys. lat z daremną nadzieją, że zapewnią nam bezpieczeństwo i odseparują od barbarzyńców.
Mur Chiński - fragment mniej uczęszczany przez turystów
Let Ideas Compete/Flickr CC by SA

Mur Chiński - fragment mniej uczęszczany przez turystów

Pozostałości Wału Hadriana
Sonja Pieper/Flickr CC by SA

Pozostałości Wału Hadriana

Nowoczesny mur oddzielający hiszpańską Ceutę do Afryki
Bodo Marks/Forum

Nowoczesny mur oddzielający hiszpańską Ceutę do Afryki

Ledwo zakończyły się obchody 20-lecia upadku Muru Berlińskiego, Egipt i Izrael rozpoczęły budowę kolejnej ściany. Premier Benjamin Netanjahu ogłosił, że podjął decyzję oddzielenia Izraela od Egiptu 500-kilometrowym murem. Ma on zamknąć drogę nielegalnym emigrantom z Afryki, których co tydzień ok. 200 przechodzi przez granicę, oraz zabezpieczać Izrael przed infiltracją terrorystów (bo choć na granicy Strefy Gazy stoi już naszpikowana elektroniką ściana, istnieje niebezpieczeństwo, że mogą oni przenikać tą samą drogą co emigranci). Ale Egipt też nie zasypia gruszek w popiele. W grudniu rozpoczęto budowę 10-kilometrowej stalowej bariery na granicy ze Strefą Gazy. Ludzie spotykając się z innymi zawsze mieli do wyboru – dialog, wojnę lub budowę muru. To ostatnie nadal cieszy się popularnością, o czym świadczy ok. 18 tys. km murów w różnych częściach świata (patrz: mapka s. 74 oraz art. s. 82).

Kiedyś naturalnymi granicami były rzeki, morza i góry. Ich znaczenie zmalało, gdy pojawiły się państwa z ambicjami imperialnymi, pisze prof. Astrid Nun z Uniwersytetu w Würzburgu w książce „Mauern als Grenzen” (Mury jako granice). Powiększając strefy wpływów zaznaczały granice kamieniami, ale niektórzy zaczęli wznosić mury, które materializowały granice polityczne, mentalne, kulturowe i ekonomiczne. Dla nomadów te sztuczne granice nie istniały. To właśnie ci nieuznający żadnych granic koczownicy stanowili największe zagrożenie dla bogatych i zasiedziałych rolników.

Płotki, murki i Mur Gorgański

Najstarsze mury powstały na Bliskim Wschodzie. Otaczały osady i miasta, by chronić ich mieszkańców. W pewnym momencie przestały wystarczać. Bo co z tego, że nomadzi nie atakowali miast, skoro ich trzody niszczyły uprawiane w pocie czoła pola. Dlatego zaczęto ograniczać pola wałami i kanałami, które zwierzętom utrudniały wtargnięcie. Pierwsze mury graniczne bardziej przypominały takie właśnie płoty niż fortyfikacje. Niewielki musiał być najstarszy znany z tekstów mur graniczny, zwany amoryckim (dziś ledwie widoczny). Ten ciągnący się od rzeki Dijala aż po Babilon mur (ok. 300 km) kazał wznieść pod koniec III tys. p.n.e. król sumeryjski Szulgi. Nie powstrzymał on jednak Amorytów ani nie zapobiegł upadkowi Sumeru.

W tym samym czasie w Syrii stanął podobny mur, który miał stać się przeszkodą dla migrujących pasterzy. Na jego resztki natrafił w 1998 r. dr Bernard Geyer, dyrektor Centre National de la Recherche Scientifique w Lyonie. Szeroka na metr kamienna zapora ciągnęła się od Gebel Ubajsan w Syrii aż do północnego Antylibanu (220 km). Nie miała bram ani wież, a jej budowę nakazał władca któregoś z zamożnych miast syryjskich. Natomiast niedawno zlokalizowany we wschodniej Turcji mur kapadocki wznieśli w VIII w. p.n.e. Asyryjczycy. Miał on konstrukcję kamienno-ziemną, z wykończeniami ceglanymi. W tym przypadku również niewielkie rozmiary zdają się wykluczać funkcję militarną, najprawdopodobniej miał znaczenie ideologiczne i wyznaczał strefę wpływów imperium.

Bardziej strategiczne zadanie mógł mieć mur zbudowany w VI w. p.n.e. przez znanego z Biblii Nabuchodonozora II. Choć Ksenofont napisał, że wznosił się aż na 30 m, z badań archeologów wynika, że ceglany mur zwany medyjskim miał nie więcej niż 5,5 m wysokości. Archeologom udało się znaleźć dwa mury prowadzące od Eufratu do Tygrysu, które zamykały obszar 2300 km kw. Niewątpliwie rzeki i mury miały chronić serce Babilonii. Nie ma natomiast żadnych wątpliwości, że militarne przeznaczenie miały mury znajdujące się w północno-wschodnim Iranie – Tammijski i Gorgański. Niektórzy przypisywali ich budowę Aleksandrowi Wielkiemu, ale łączyć je raczej należy z rządzącymi Iranem w VI w. Sasanidami. Widoczny do dziś ceglany Mur Gorgański zaczyna się przy Morzu Kaspijskim i odbija na wschód kończąc się 195 km dalej, w górach. Do dziś tu i ówdzie sięga 3 m. Irańsko-brytyjski zespół badaczy, używając metod geofizycznych, namierzył w jego pobliżu nie tylko piece do wypalania cegieł, lecz także kilkanaście fortów oraz wielki obóz w Qaleh Kharabeh. Obliczono, że przy murze granicznym mogło stacjonować nawet 35 tys. perskich żołnierzy. Ten najpotężniejszy mur starożytnego Bliskiego Wschodu był demonstracją siły – miał odstraszać i chronić Persję przed atakami nomadów z północy.

Siła Rzymu

Być może wzorem dla perskich budowniczych był rzymski limes, bo to właśnie Rzymianie umocnili swoje granice jak nikt inny wcześniej. Co prawda Grecy też budowali mury (pod Termopilami, między Atenami i Pireusem, na Istmie podczas najazdu perskiego i w czasie wojny peloponeskiej w Attyce między górą Parnis i Aigaleos), ale zazwyczaj miały one doraźnie chronić, a nie stale oddzielać od barbarzyńców. Limes był pomysłem rzymskim, który zrealizowano z rzymską precyzją, choć – na dłuższą metę – nie spełnił pokładanych nadziei.

Po śmierci Oktawiana Augusta granice imperium wyznaczały rzeki, morza i góry, ale ok. 7 tys. km granic przebiegało lądem – z nich tylko 1 tys. km umocniono. Choć strzeżony limes istniał też w prowincjach azjatyckich i afrykańskich, najlepiej przebadany jest limes europejski. Od Koblencji nad Renem, po Regensburg nad Dunajem, pod koniec I w. powstała zapora rozdzielającą dwa światy: dzikie BarbaricumImperium Romanum ze swoim prawem, kulturą i Pax Romana. Strzeżony limes miał regulować i kanalizować napływ barbarzyńców i zapewniać spokój mieszkańcom okolic. Liczące 550 km umocnienia budowało 250 tys. żołnierzy przez ok. 150 lat. Wzdłuż nich stanęło 900 wież i 60 fortów, w których stacjonowało po 500 legionistów. Prace przebiegały w kilku etapach – najpierw wycięto las, ustawiono palisadę i co kilkanaście kilometrów rozmieszono drewniane wieże, potem pojawiły się wały i rowy, a wartownie wymurowano; w końcu, w niektórych miejscach (np. w Recji), postawiono kamienny mur. Podczas gdy wysokość muru i palisady szacuje się na 3 m, to charakterystyczne wieże na planie kwadratu z drewnianą galerią mogły mieć 12 m.

Jeszcze bardziej imponujący był Wał Hadriana, który zbudowano w 122 r. w Anglii, by chronić skolonizowane przez Rzym ziemie przed atakami tubylców z północy. 120-kilometrowy kamienny mur miał 4 m wysokości i 3 m szerokości. Po jego północnej stronie był rów, a po południowej wał i droga. Posterunki rozmieszczono co milę, pomiędzy nimi stały jeszcze po dwie wieże. Choć była to najdroższa i najdoskonalsza rzymska granica, cesarz Antoninus Pius 16 lat później przesunął ją dalej na północ i wzniósł wał w przewężeniu wyspy, gdzie szerokość lądu wynosi 56 km. Co z tego, skoro Rzymianie już w 158 r. musieli znów wycofać się za Wał Hadriana. W III w. prowadzono jeszcze w jego okolicach bitwy (po raz ostatni pojawił się w rzymskich źródłach w 364 r.). Na granicy z Germanią Rzymianie zaczęli opuszczać swoje posterunki w połowie III w. Stało się jasne, że najtrwalsze nawet mury sprawdzają się tylko wtedy, gdy Rzym jest silny, a jego granic pilnują tysiące żołnierzy.

Chińskie rekordy

Na styku dwóch światów stanęła też inna legendarna ściana – Wielki Mur Chiński, symbol chwały i siły Państwa Środka. Od razu warto obalić kilka zakorzenionych mitów, które narosły głównie dzięki propagandzie – Wielki Mur Chiński nie ciągnie się bez przerwy na długości 7 tys. km, nie ma w całości ponad 2 tys. lat i nie widać go gołym okiem z kosmosu. Obwieścił o tym światu w 2003 r. chiński astronauta Yang Liwei i potwierdza nasz kosmonauta gen. Mirosław Hermaszewski: – Widziałem światła miast, autostrady czy fale na morzu pozostawione przez wielkie statki, ale nie mur. On jest nieregularny i biegnie przez góry, więc niektóre jego fragmenty zobaczyć można tylko wtedy, gdy słońce pada płasko i mur rzuca długi cień. Takie szczęście mógł mieć Amerykanin Leroy Chiao, który ponoć w 2005 r. dostrzegł to z orbity.

Wielki Mur Chiński to plątanina wałów i murów z różnych materiałów i epok. Wszystko zaczęło się w VIII w. p.n.e., gdy władca królestwa Chu usypał wał na granicy z sąsiednim księstwem. Potem w Epoce Walczących Królestw (od V w. p.n.e. do 221 r. p.n.e.) budowano kolejne zapory między państewkami. Dopiero Pierwszy Chiński Cesarz – Qin Shihuangdi rozpoczął budowę muru z gliny, kamieni i drewna, który miał wyznaczać granice zjednoczonego przez niego cesarstwa i zamknąć je przed koczownikami z północy (głównie Hunami). Przez dziesiątki lat 800 tys. żołnierzy i przymusowych robotników budowało umocnienia, które razem miały ponoć 5 tys. km. Późniejsi władcy interesowali się murem jedynie w obliczu zagrożenia, popadł w całkowite zapomnienie w okresach prosperity (np. za dynastii Tang – 618–907).

Rekordzistami byli władcy dynastii Han (206 p.n.e. – 4 n.e.), którzy zbudowali ok. 12 tys. km murów. Co ciekawe – tylko wtedy spełniał swoje zadanie. Mury unowocześnili władcy Północnej dynastii Qi (550–577). Na dwukilometrowym odcinku w Mutianyu (70 km od Pekinu) zbudowano 22 wieże sygnalizacyjne i bramy. Potem przypomniano sobie o fortyfikacjach w XI i XII w., mimo to nie powstrzymały one Mongołów, którzy w 1279 r. osadzili na chińskim tronie swoją dynastię. Ale najbardziej imponujące inwestycje budowlane przeprowadził Honhwu – pierwszy cesarz ostatniej chińskiej dynastii Ming (1368–1644). Rozpoczął on trwającą 150 lat budowę ceglano-kamiennego giganta z wieżami, fortami i bramami, którego pilnowało milion chińskich żołnierzy. Mimo tych zabezpieczeń w 1644 r. Mandżurowie weszli do Chin i przejęli władzę. To właśnie ten najmłodszy mur z dynastii Ming można dziś zwiedzać i to on obrósł legendą.

Historyk Arthur Waldron wyliczył na podstawie źródeł, że wszystkie chińskie mury razem miały ok. 20 tys. km, ale ich dokładna długość wyliczana za pomocą nowoczesnego sprzętu pomiarowego może być znacznie większa (ma być ogłoszona dopiero w 2011 r.), gdyż co i rusz znajdowane są kolejne fragmenty. Mur chiński, podobnie jak rzymski limes, stał na granicy cywilizowanego świata osiadłych chińskich rolników i pełnego chaosu świata biednych pasterzy. I tam owa linia demarkacyjna nie do końca się sprawdzała. Do Chin i tak bez przerwy napływali ludzie, towary i idee. Gdy po 1644 r. mur popadł w zapomnienie, zaczęto go wykorzystywać jako rezerwuar materiałów budowlanych. Dopiero po 1952 r. zrozumiano jego potencjał ideologiczny i zaczęto odbudowę.

Mury graniczne były zbyt drogie, by każdy kraj mógł sobie na nie pozwolić i na dłuższą metę okazywały się nieskuteczne. Granic broniono z twierdz. W XX powstały systemy umocnień pełne fortów i bunkrów (np. linia Maginota czy Zygfryda), ale i one zawiodły. Wtedy już klasyczne mury z powodzeniem zastąpił drut kolczasty. To on otaczał więzienia, getta i obozy koncentracyjne (ściany stawiono tylko wtedy, gdy chciano oszczędzić widoku zamkniętych). Po II wojnie światowej mury znów wróciły do łask. Najsłynniejszy z nich stanął w Berlinie i na 28 lat podzielił świat na dwa obozy. Jego upadek nie sprawił, że zburzono inne ściany. Dziś niektóre z nich przypominają zapory znane z filmów SF i jak one będą działać dotąd, aż nie zepsuje się sterujący nimi system – elektroniczny lub polityczny.

Ale każdy mur kiedyś runie, pozostaną gruzy i legendy o sięgających nieba (lub piekła) betonowych ścianach pilnowanych przez tysiące żołnierzy (lub nowoczesne komputery) i o ludziach, którzy zginęli próbując je sforsować.

 

Mury w górę

Stoją dziś:

1. Tortilla Wall – między Teksasem a Meksykiem – mur zaczęto budować pod koniec lat 80. Szacuje się, że od 2000 r. przy przekraczaniu tej granicy zginęło ok. 1000 osób.

2. Strefa graniczna między Koreą Północną a Południową. To najszerszy pas fortyfikacji, jaki istnieje – ma 4 km szerokości i 250 km długości.

3. W 1975 r. powstał piaskowy wał pełen min o długości 2500 km dzielący Saharę Zachodnią na dwie części – tę należącą do Maroka i tę kontrolowaną przez nomadów z ludu Sahrawi.

4. 12 mld dol. kosztował Arabię Saudyjską zbudowany w 2006 r. elektroniczny płot na granicy z Irakiem. W 2011 r. całą konstrukcję mają obsługiwać urządzenia automatyczne.

5. Podwójne zapory odgradzają hiszpańskie porty przeładunkowe w Ceuta i Melilli na wybrzeżu afrykańskim. Ostatnie unowocześnienia kosztowałyUnię Europejską 60 mln euro.

W budowie:

6. 3400 km ma mieć trzymetrowa ściana, której budowę już rozpoczęto na granicy Indii i Bangladeszu.

7. 500 km ma mieć mur na granicy Egiptu i Izraela, 10 km – mur na granicy Egiptu i Strefy Gazy.

8. W 2002 r. Izrael rozpoczął budowę wielkiej przegrody, oddzielającej Żydów od Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu Jordanu. Ściana pod napięciem ma mieć 8 m wysokości i 670 km długości.

Czytaj także

Teksty historyczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną