Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Historia

Holocaust oczami świadków

Temat Shoa, Zagłady Żydów przez nazistów, ma dziś ogromną literaturę o zasięgu i znaczeniu globalnym. Jednak wciąż pojawiają się nowe książki, które poszerzają naszą wiedzę o Holocauście. Myli się ten, kto sądzi, że to temat już wyczerpany. Zapewne nigdy nie poznamy w całości i dogłębnie, do ostatniego szczegółu, ogromu tej tragedii. Dlatego bezcenne jest każde nowe świadectwo. Na rynku brytyjsko-amerykańskim właśnie ukazała się książka, przedstawiająca takie świadectwa. Tom relacji „Polish Witnesses to the Shoah” (wyd. Vallentine Mitchell) ma związek z naszym tygodnikiem, a szczególnie z redaktorem działu historycznego Marianem Turskim, ocalałym z Zagłady i od dziesięcioleci chroniącym pamięć o Zagładzie w Polsce i świecie.

W 50 rocznicę powstania w getcie warszawskim, które wybuchło w 1943 r., POLITYKA ogłosiła apel do czytelników z prośbą o nadsyłanie wspomnień świadków Zagłady – tych, którzy ratowali lub pomagali ratować Żydów i którzy widzieli na własne oczy, co się działo z Żydami podczas Holocaustu. Nasz tygodnik zachęcał do zabrania głosu także tych, którzy widzieli, ale dotąd milczeli. Różne mogły być powody tego milczenia, lecz wydawało się, że w wolnej Polsce nie było już przeszkód, by podzielić się tymi wspomnieniami, zapamiętanymi scenami grozy, cierpienia i odwagi, z kolejną generacją czytelników. Nadeszło ponad 200 odpowiedzi, których część została opublikowana. Teraz przeszło 80 z nich będzie mógł poznać czytelnik w świecie anglosaskim, gdzie temat Holocaustu wciąż budzi wielkie zainteresowanie, przenikając nawet do kultury masowej. Marian Turski zredagował anglojęzyczną wersję „Polskich świadectw o Szoa” oszczędnie, sprowadzając komentarz do niezbędnego minimum. Mimo upływu czasu czyta się ten zbiór z przejęciem i wdzięcznością dla autorów i redaktora, że dali nam to świadectwo. Czytelnik w Anglii czy Stanach z pewnością podzieli wrażenia odbiorcy w Polsce.

Adam Szostkiewicz

Polityka 45.2010 (2781) z dnia 06.11.2010; Historia; s. 63
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Pierwsza matura po deformie. Żeby zdać, trzeba szczęścia albo wielkich pieniędzy

Żeby przejść przez maturę, trzeba mieć dużo zdrowia albo spore pieniądze. A najlepiej jedno i drugie – mówią rodzice i nastolatki z pierwszego rocznika wykształconego w szkołach zreformowanych przez Annę Zalewską. Za sto dni podchodzą do trudniejszych niż dotąd egzaminów.

Joanna Cieśla
31.01.2023
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną