Przeciw Targowicy - armia bez wodzów

Armia bez wodzów
18 maja 1792 r. w granice Rzeczpospolitej wkroczyły wojska rosyjskie i konfederaci targowiccy, by rozprawić się z reformami Sejmu Wielkiego. Rozpoczęła się ostatnia regularna wojna w dziejach republiki szlacheckiej.
Wojciech Kossak, „Po bitwie pod Zieleńcami”.
repr. Tadeusz Późniak/Polityka

Wojciech Kossak, „Po bitwie pod Zieleńcami”.

Ta wojna nie mogła być wygrana. Po stronie polsko-litewskiej zabrakło zarówno dość licznej armii, jak i odpowiednich wodzów. Tych ostatnich Cat-Mackiewicz scharakteryzował w trzech krótkich zdaniach: „Książę wirtemberski, wódz armii litewskiej był zdrajcą, jego następcy byli do niczego. Książę Józef na siodełku angielskim wykazywał wielką odwagę żołnierską, był to jedyny z Poniatowskich kochający się w boju, był może najlepszy z dowódców, ale daleko mu było do genialności.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną