Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Historia

Ostatni bastion joannitów

Zbroja wielkiego mistrza de Valette'a

Fresk z Pałacu Wielkich Mistrzów na Malcie, przedstawiający tureckie oddziały na Malcie (na pierwszym planie saperzy). Malował Matteo da Leccio. Fresk z Pałacu Wielkich Mistrzów na Malcie, przedstawiający tureckie oddziały na Malcie (na pierwszym planie saperzy). Malował Matteo da Leccio. Wikipedia
W warszawskim Zamku Królewskim można obejrzeć zabytki związane z zakonem św. Jana (joannitami). Wśród nich znajduje się zbroja wielkiego mistrza Jeana de Valette’a (1494–1568). Kim był jeden z największych rycerzy chrześcijańskiej Europy?
Wielki mistrz Zakonu Joannitów Jean de Velette.AKG/EAST NEWS Wielki mistrz Zakonu Joannitów Jean de Velette.

W piątek 18 maja 1565 r. działa ustawione na murach fortu św. Anioła, najsilniejszej pozycji broniącej Wielkiego Portu na Malcie, oddały dwa ślepe strzały. Sygnał miał ostrzec mieszkańców o nadchodzącym niebezpieczeństwie – wkrótce cała ludność tej niedużej wyspy znalazła schronienie wewnątrz fortyfikacji. Stojący na murach zamku de Valette mógł zobaczyć w całej okazałości potężną turecką armadę, liczącą 180 wielkich okrętów, mających na swych pokładach co najmniej 30 tys. ludzi.

Liczebność sił tureckich i nazwiska dowódców nie stanowiły dla wielkiego mistrza tajemnicy – doskonała siatka szpiegowska dostarczała precyzyjnych informacji o stanie przygotowań do wyprawy przeciw Malcie, a sam zamiar ataku Sulejmana na główną siedzibę rycerzy mnichów nie budził wątpliwości żadnego z nich. Wybór w 1557 r. de Valette’a na stanowisko wielkiego mistrza (49 w historii zakonu) był podyktowany głównie świadomością nieuchronnej tureckiej inwazji – elektorzy zgodnie uznali, że de Valette jest jedynym człowiekiem, który może poprowadzić zakon do czekającej go wojny.

Kronikarz wielkiego oblężenia, Francisco Balbi di Correggio (również postać niezwykle ciekawa – poeta i najemny żołnierz, który mając 60 lat służył jako arkebuzer w hiszpańskim kontyngencie na Malcie), głównym bohaterem swojej opowieści uczynił wielkiego mistrza. Na wstępie relacji opisał go jako „wysokiego i dobrze zbudowanego”, niemłodego już rycerza (w czasie oblężenia de Valette miał 70 lat) o dostojnym wyglądzie, obdarzonego doskonałą pamięcią i inteligencją; poliglotę i żołnierza o wielkim doświadczeniu w walce zarówno na lądzie, jak i na morzu, gorliwego katolika.

Urodzony w Prowansji, potomek starej szlacheckiej rodziny, de Valette śluby złożył mając lat 20.

Polityka 44.2012 (2881) z dnia 29.10.2012; Historia; s. 54
Oryginalny tytuł tekstu: "Ostatni bastion joannitów"
Reklama