Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Historia

Wygrać z Goliatem

Rozmowa o biblijnych Filistynach

David z głową Goliata według Caravaggia, 1607 r. David z głową Goliata według Caravaggia, 1607 r. Erich Lessing / BEW
Rozmowa z dr. Łukaszem Niesiołowskim-Spanò z UW o biblijnych Filistynach, którzy zaleźli za skórę Żydom, oraz o tym, dlaczego Stary Testament jest tak trudnym źródłem historycznym.
XIX wieczna ilustracja ukazująca Samsona niszczącego świątynię filistyńskie.Erich Lessing/BEW XIX wieczna ilustracja ukazująca Samsona niszczącego świątynię filistyńskie.

Agnieszka Krzemińska: – Tradycje sporów między mieszkańcami Palestyny sięgają głębokiej starożytności. Patrząc z pańskiej perspektywy, kto tam jest u siebie?
Łukasz Niesiołowski-Spanò: – Na tym skrawku ziemi zawsze mieszkały obok siebie grupy ludzi wyznające różne religie i mówiące różnymi językami. Dziś mamy konflikt między Palestyńczykami a Izraelczykami, ale przecież zarówno jedni, jak i drudzy są tam u siebie. Tylko tym razem elitą są mówiący po hebrajsku Żydzi. Wbrew pozorom historia Palestyny w starożytności zależała od tego, co robili wielcy gracze tej części świata – Egipt oraz mocarstwa bliskowschodnie (Hetyci, Asyryjczycy, Babilończycy, Persowie), a potem Macedończycy i Rzymianie. Wrażenie, że Państwo Izrael było najważniejszym graczem na Bliskim Wschodzie, zawdzięczamy Biblii.

W „Dziedzictwie Goliata” opisuje pan skomplikowane relacje między Hebrajczykami a Filistynami. Ci ostatni to w Biblii samo zło – wyuzdani wróżbiarze składający ofiary z dzieci, przede wszystkim jednak obcy. Skąd się wzięli?
Pod koniec II tys. p.n.e. Palestynę zamieszkiwały semickie plemiona Kananejczyków, wśród których byli też Hebrajczycy. Filistyni – niesemiccy mieszkańcy Kanaanu – trafili tam najprawdopodobniej w wyniku wędrówek Ludów Morza, które w XII w. p.n.e. wyruszyły z Grecji do Egiptu. Gdy faraonowie odepchnęli ich od swoich granic, osiedlili się wśród Kananejczyków. Jednak nie były to masy obcokrajowców, tylko nieliczni przedstawiciele elit, którzy szybko znaleźli wspólny język z lokalną arystokracją. W wyniku tej asymilacji powstała kultura filisto-kananejska, pojawił się nowy typ architektury, nieznane dotąd symbole królewskie – jak rytuał picia wina czy rydwan – oraz zaawansowana technologia, przede wszystkim metalurgia.

Polityka 16.2013 (2904) z dnia 16.04.2013; Nauka; s. 62
Oryginalny tytuł tekstu: "Wygrać z Goliatem"

Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Reklama