Sylwetka Romana Hrabara

Człowiek, który odzyskał 30 tys. dzieci
Roman Hrabar miał 36 lat, kiedy podjął się niemal niewykonalnego zadania – odnalezienia i sprowadzenia do kraju tysięcy polskich dzieci, odebranych w czasie wojny rodzicom i przeznaczonych do wychowania na idealnych nazistów.
Polski obóz przesiedleńczy w Volpriehausen, 1945 r.
Dorota i Tomasz Wojciechowscy/Ośrodek Karta w Warszawie

Polski obóz przesiedleńczy w Volpriehausen, 1945 r.

Wiosna 1947 r., amerykańska strefa okupacyjna w Niemczech. Wojskowy jeep szybko pokonuje 140-kilometrową trasę z Regensburga (Ratyzbona) do Monachium. Tuż przed miasteczkiem Landshut drogę zajeżdża mu ciężarówka z niemieckimi numerami rejestracyjnymi. Kierowca jeepa w ostatniej chwili unika zderzenia, wjeżdżając na krawędź nasypu. Ciężarówka znika za zakrętem.

Pijany był? – pyta pobladłego ze zdenerwowania kierowcę pasażer, ubrany w mundur z naszywką Polish Red Cross na rękawie. – Na pewno nie. Chciał nas zmusić do lądowania tam na dole albo strącić zderzakiem. Hitlerowcy jeszcze się nie skończyli – odpowiada prowadzący jeepa. Jego towarzysz milczy. Przypomina sobie słowa, którymi kilkanaście dni temu powitał go w Heidelbergu główny delegat Polskiego Czerwonego Krzyża na Niemcy płk Stanisław Matuszczak: – Będziecie mieli wrogów wszędzie.

Pasażerem jeepa jest prawnik Roman Hrabar, od marca 1947 r. pełnomocnik polskiego rządu do rewindykacji dzieci. Jego misją jest sprowadzenie do kraju tysięcy małych Polaków, wywiezionych w czasie wojny w celu przymusowej germanizacji. Hrabar wie, jak trudne zadanie go czeka. Prowadzone przez ostatnie dwa lata w Polsce dochodzenie ujawniło niebywałą skalę masowych porwań polskich dzieci do Niemiec i Austrii przez doskonale zorganizowany system instytucji, podległych komisarzowi Rzeszy ds. umocnienia niemczyzny Heinrichowi Himmlerowi.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną