Nixon – mataczył, nadużywał władzy, obrażał. Czy Trump podzieli jego los?

Trzeciorzędne włamanie
Czterdzieści trzy lata temu, 9 sierpnia 1974 r., Richard M. Nixon jako pierwszy (i dotąd jedyny) amerykański przywódca w historii złożył rezygnację ze stanowiska prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Pożegnalna mowa Nixona, 9 sierpnia 1974 r.
Dirck Halstead/Liaison/Getty Images

Pożegnalna mowa Nixona, 9 sierpnia 1974 r.

W Senacie, który miał decydować o jego winie, mógł liczyć najwyżej na kilka głosów. Według sondaży impeachment prezydenta popierało 60 proc. Amerykanów. W listopadzie 1972 r. dokładnie tyle samo wybrało go na drugą kadencję, a w styczniu 1973 r., kiedy w Paryżu podpisywano porozumienia pokojowe kończące wojnę w Wietnamie, jego popularność jeszcze wzrosła. Co takiego się stało, że zaledwie półtora roku później ustępował w niesławie?

„Watergate” na trwałe weszło do języka polityki, nie tylko zresztą amerykańskiego. Końcówka -gate dodawana jest do każdej, choćby najbardziej bzdurnej afery, niekoniecznie dotyczącej spraw politycznych. Nawet w Polsce aferę Rywina określano czasem jako Rywingate, a w czasie niedawnej „afery podsłuchowej” opozycja i dziennikarze ochoczo zestawiali premiera Tuska z Nixonem.

Większość Amerykanów (a co dopiero Polaków) nie jest jednak dziś w stanie powiedzieć, czym tak naprawdę była afera Watergate. O stopniu skomplikowania tej sprawy niech świadczy fakt, że sam Nixon przyznał, że pierwszy raz zrozumiał, o co w tym wszystkim chodziło, dopiero parę lat po odejściu z urzędu, kiedy jakiś stażysta rozrysował mu schemat afery. Pamięta się tylko, że w grę wchodziły podsłuchy, ale zapomina, że nie były one ani jedynym, ani nawet najpoważniejszym elementem całego skandalu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną