Historia

Orła dzień

Jak orzeł w polskim godle odzyskał koronę

Orzeł obowiązujący w PRL Orzeł obowiązujący w PRL materiały prasowe
Ćwierć wieku temu, 29 grudnia 1989 r. Sejm X kadencji, zwany kontraktowym, znowelizował „bierutowską” konstytucję z 1952 r. Nasze państwo powróciło do nazwy Rzeczpospolita Polska i do godła z orłem w koronie.
Sala obrad Senatu, senator Zbigniew Romaszewski zawiesza przedwojenny wizerunek orła w koronie pod peerelowskim godłem.Anna Pietuszko/Forum Sala obrad Senatu, senator Zbigniew Romaszewski zawiesza przedwojenny wizerunek orła w koronie pod peerelowskim godłem.
Orzeł symbolizujący nową Polskę, obowiązujący od 1990 r.materiały prasowe Orzeł symbolizujący nową Polskę, obowiązujący od 1990 r.
Pierwszy herb po odzyskaniu przez Polskę niepodległości z 1919 r.materiały prasowe Pierwszy herb po odzyskaniu przez Polskę niepodległości z 1919 r.
Wersja herbu według projektu Zygmunta Kamińskiego z 1927 r.materiały prasowe Wersja herbu według projektu Zygmunta Kamińskiego z 1927 r.

Formalnie pożegnano się wówczas z socjalizmem, wykreślając z konstytucji artykuły, które treścią bądź duchem nawiązywały do budowanego dotąd ustroju. Dziś mało kto pamięta, że decyzję o pracy nad nową konstytucją (oczywiście nadal PRL) podjęto w 1986 r., podczas X Zjazdu PZPR. Planowano ją przyjąć w 1991 r., w dwusetną rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja.

Potrzebę zmian w ustawie zasadniczej dostrzegali konstytucjonaliści i tzw. grupa trzech (Stanisław Ciosek, gen. Władysław Pożoga i Jerzy Urban – autorzy memoriałów na temat dróg wyjścia z kryzysu, sporządzanych dla gen. Wojciecha Jaruzelskiego). Rozważano m.in. kwestię utworzenia silnego urzędu prezydenta na wzór francuski i pochodzącego z wyboru Senatu. Mandaty senatorskie miały być przydzielone po równo stronie rządzącej i umiarkowanej opozycji.

Bez siły przewodniej

Podczas obrad Okrągłego Stołu, poza ustaleniami dotyczącymi m.in. swobód obywatelskich, pluralizmu związkowego i nowej ordynacji, rządzący porozumieli się z opozycją w sprawie utworzenia urzędu prezydenta i Senatu. Te instytucje ustrojowe w kwietniu 1989 r. wpisano do dotychczasowej konstytucji. Nową, uwzględniającą pełny dorobek okrągłostołowych porozumień, miał opracować i przyjąć kontraktowy Sejm. Ale rządząca dotąd Polską ekipa przegrała czerwcowe wybory. Zgromadzenie Narodowe zaledwie jednym głosem więcej niż wynosiło minimum, wybrało jeszcze Wojciecha Jaruzelskiego na urząd prezydenta. Powołanemu na stanowisko premiera gen. Czesławowi Kiszczakowi nie udało się już sformować rządu. W miejsce koalicji PZPR-ZSL-SD zawiązała się nowa: solidarnościowego Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego, ZSL (niebawem przemienionego w PSL Odrodzenie) i SD. Jaruzelski misję powołania rządu powierzył Tadeuszowi Mazowieckiemu.

Stara konstytucja, we wstępie do której zapisano, że „Polska Rzeczpospolita Ludowa jest republiką ludu pracującego”, a „podstawę obecnej władzy ludowej w Polsce stanowi sojusz klasy robotniczej z chłopstwem pracującym” nijak miała się do nowej sytuacji. Artykuły z pierwszych rozdziałów konstytucji głosiły m.in., że PRL „jest państwem socjalistycznym”, a jego „przewodnią siłą polityczną” jest PZPR, budująca socjalizm w sojuszu z ZSL i SD.

Dlatego też klub parlamentarny PZPR, który wcześniej niż Komitet Centralny tej partii dostrzegł, że PZPR nie jest już „przewodnią siłą”, złożył projekt ustawy o zmianie konstytucji, proponując wykreślenie z niej słów o „przewodniej” roli PZPR. Skoro ta się rozpadła, należało też zmienić postanowienia o koalicji PZPR, ZSL i SD. SD zaproponowało powrót do dawnej nazwy państwa i godła z orłem w koronie. Ale projekty ustaw trafiły do sejmowej zamrażarki. Dla nowej koalicji i rządu priorytetem była wtedy gospodarka: opanowanie hiperinflacji, poprawa zaopatrzenia rynku i porozumienie z zagranicznymi wierzycielami w sprawie spłaty kredytów. Zespół ekspertów pod kierunkiem wicepremiera Leszka Balcerowicza przygotowywał pakiet ustaw, które polską gospodarkę miały zmienić z planowej na wolnorynkową.

W sferze politycznej zmiany następowały wolno. Zniesiono bądź usunięto niewiele instytucji i symboli dawnego systemu, likwidując m.in. Urząd ds. Wyznań i ORMO czy demontując pomniki Dzierżyńskiego i Lenina. Jesienią 1989 r. zaczął się rozpad całego obozu socjalistycznych państw i coraz więcej osób i sił politycznych zaczęło się domagać głębszych zmian w Polsce, która w ich odczuciu traciła pozycję lidera demokratycznych przemian. Lech Wałęsa chciał dać nawet rządowi prawo do wydawania dekretów.

30 listopada posłanka Hanna Suchocka, występując w imieniu koalicji, powiedziała w Sejmie, że wobec „zużycia” się starej konstytucji nie można czekać na przygotowanie nowej i dotychczasową należy znowelizować. Nową, co zapowiedział poseł Bronisław Geremek, klub OKP przygotuje na obchodzoną w 1991 r. rocznicę Konstytucji 3 maja. Omówiono zgłoszone dotąd projekty i odesłano je do Komisji Ustawodawczej. Kontrowersje budziły m.in. kwestie: miejsca partii w systemie politycznym, podległości prokuratury, zakresu ochrony własności i skreślenia, co postulował poseł Andrzej Kern, odwołującego się do Manifestu PKWN wstępu do konstytucji.

Komisja Ustawodawcza złożone już projekty odrzuciła i na posiedzenie Sejmu w dniach 27–29 grudnia 1989 r. przygotowała projekt własny. Do rąk posłów trafił on po przyjęciu podczas dwóch pierwszych dni posiedzenia pakietu ustaw z tzw. planu Balcerowicza. W wielu punktach stały one w sprzeczności z zapisami dotychczasowej konstytucji. Należało ją znowelizować, co gładko nie poszło.

Agrafkami pod łysym

Rzecznik KC PZPR Jan Bisztyga, w oświadczeniu w imieniu Biura Politycznego, domagał się przeprowadzenia ogólnonarodowej dyskusji i powszechnego referendum, a Anna Pawłowska, komentatorka „Trybuny Ludu”, ubolewała, że zmiany w konstytucji wprowadza się kuchennymi schodami. Ale to nie tryb pracy nad nowelizacją zbulwersował posłów. Projekt nowelizacji przewidywał powrót do nazwy państwa Rzeczpospolita Polska, ale nie wprowadzał zmian w wizerunku godła. Posłanka Suchocka – sprawozdawca projektu – przyznała, że komisja długo nad tym deliberowała i ostatecznie przyjęła, że kwestię tę ureguluje się w terminie późniejszym ustawą zwykłą. Takie też było stanowisko OKP. Dopiero po emocjonalnych wystąpieniach wielu posłów postulujących wpisanie do konstytucji artykułu o godle z orłem w koronie i zastanawianiu się, czy orłu korony nie zakłada się na wyrost (poseł Jan Rokita), OKP poparł i ten wniosek.

Emocji nie budziło wykreślenie artykułu o kierowniczej roli PZPR, co klub poselski tej partii – jak powiedział kierujący nim Marian Orzechowski – „wielkodusznie” poparł. Długo spierano się nad usytuowaniem prokuratury, podporządkowując ją w końcu ministrowi sprawiedliwości. Kolejne czytania projektu trwały od 10.00 do 22.30, z przerwą na pierwszy w powojennej historii opłatek posłów i senatorów z prymasem Józefem Glempem. Komisja ustawodawcza ostateczny projekt ustawy pisała – jak sarkali konstytucjonaliści – podczas przerw w obradach na posiłki. Około godz. 23.00, na 386 głosujących posłów, 374 opowiedziało się za jej przyjęciem, 11 wstrzymało się od głosu i jedynie poseł PZPR Roman Norbert był przeciw, bo w konstytucji nie było artykułu o ochronie majątku narodowego przez państwo. Po głosowaniu posłowie odśpiewali hymn narodowy. Zgodnie z art. 1 konstytucji Rzeczpospolita Polska miała być „demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej”, w którym „władza zwierzchnia należy do Narodu”.

Senat do ustawy nie wniósł żadnych uwag (dwóch senatorów wstrzymało się od głosu). Po głosowaniu senatorzy odśpiewali pieśń „Boże coś Polskę” i po niej hymn. Senator Andrzej Borowski zaproponował, by na koszt senatorów wykonać i powiesić w Sali obrad (wówczas w Sali Kolumnowej Sejmu) orła w koronie. Od razu też, o czym 25 lat temu w POLITYCE pisała Anna Matałowska, senator Zbigniew Romaszewski przyniósł „prawdziwy, przedwojenny wizerunek orła w koronie i przypiął go trzema agrafkami pod wielkim łysym orłem, którego zdejmie się po podpisaniu ustawy przez prezydenta”. Jaruzelski uwag do ustawy nie miał. Opublikowano ją 31 grudnia 1989 r., i w tym też dniu weszła w życie. Protokół Dyplomatyczny MSZ szefom przedstawicielstw dyplomatycznych wysłał notę informującą o zmianie nazwy państwa i z zapewnieniem, że ich dotychczasowe akredytacje przy prezydencie PRL dalej są ważne.

Godło w okresie przejściowym

Konstanty I. Gałczyński pisał, że po wojnie orzeł „zdjął koronę, by ją położyć u stóp ludowi”. Teraz znów orłu ją nakładano i to w państwie z nową nazwą. Wymienić trzeba było tysiące tablic, pieczęci, wzorów urzędowych druków i formularzy, łańcuchów noszonych przez sędziów i urzędników stanu cywilnego, orzełków na czapkach i guzikach służb mundurowych.

W budżecie na 1990 r. nie przewidziano na to nawet złotówki. Polski objętej kryzysem nie było stać na rozrzutność i dlatego posłowie przewidzieli okresy przejściowe, w których nadal można było używać tablic urzędowych (do 31 grudnia 1992 r.) i pieczęci (do 31 grudnia 1995 r.) ze starą nazwą państwa i starym godłem. Aż do wyczerpania zapasu można było emitować stare znaki pieniężne (banknoty i monety), nadawać ordery i odznaczenia, używać dotychczasowych znaków sił zbrojnych i na starych formularzach sporządzać urzędowe dokumenty (m.in. dowody osobiste i paszporty). Ale najdalej do 31 grudnia 1995 r. Ów, aż pięcioletni, okres przejściowy nie spodobał się ks. Henrykowi Jankowskiemu. Dlatego proboszcz gdańskiej parafii św. Brygidy powołał Fundację Orła Białego, która poprzez zbiórkę pieniędzy miała wspomagać budżet państwa w finansowaniu kosztów wprowadzania nowej nazwy państwa i godła.

Posłowie zdecydowali też, że zachowają moc wszelkie dokumenty sporządzone na drukach z napisem „Polska Rzeczpospolita Ludowa” i z dotychczasowym godłem, podobnie jak nadane wcześniej ordery i odznaczenia. Nikt nie uzyskał prawa do wymiany np. dawnego uniwersyteckiego dyplomu czy odznaczenia z wytłoczonymi literami „PRL”. Te ostatnie nadawano nadal i niektóre osoby odmawiały ich przyjęcia.

Zmienić trzeba było nazwy niektórych urzędów i organizacji. I tak Urząd Patentowy PRL stał się Urzędem Patentowym RP, a Stowarzyszenie Dziennikarzy PRL – odpowiednio – SD RP. W okresie przejściowym mogły być używane dotychczasowe wojskowe i szkolne sztandary. Ale ich szybszą wymianę na nowe wymusiła podjęta wkrótce akcja dekomunizacji patronów jednostek wojskowych i szkół.

W pierwszych dniach stycznia 1990 r. w paru miejscach, m.in. w biurze poselsko-senatorskim w Białymstoku, zawisły przechowywane przez pół wieku przedwojenne godła z orłem w koronie. W wielu urzędach i szkołach orłu z godła z lat PRL domalowywano bądź doklejano koronę. Nie czekano na urzędowy wizerunek nowego godła, który określić miała przygotowywana ustawa. Z powodu jej braku znana warszawska wytwórnia szyldów i pieczęci Stanisława Bazarnika przez pierwsze tygodnie 1990 r. nie przyjmowała nowych zamówień na godła i urzędowe pieczęcie.

Bolszewik w koronie

Sejm ustawą o zmianie przepisów o godle, barwach i hymnie RP zajął się 9 lutego. Jej projekt przedstawił Piotr Nowina-Konopka, minister stanu w Kancelarii prezydenta Jaruzelskiego. Powołany w tej Kancelarii zespół specjalistów potwierdził, że zaprojektowany przez prof. Zygmunta Kamińskiego i wprowadzony w 1927 r. przedwojenny wzór godła z orłem w koronie ma „usterki heraldyczne”. Większość z nich udało się wyeliminować dzięki poprawkom grafika Andrzeja Heidricha, znanego projektanta polskich banknotów. Usunięto tzw. bordiurę (złoty pasek wokół tarczy godła), która w heraldycznym kodzie zarezerwowana była dla potomstwa z nieprawego łoża, poprawiono proporcje samej tarczy i inaczej narysowano zwieńczenia tzw. przepaski, które wielu osobom kojarzyły się z bolszewickimi pięcioramiennymi gwiazdami. Heidrich nadał im kształt „klasycznego trójliścia na pierwszym planie, spod którego wychylają się (…) następne, znacznie mniejsze listki, czyli pióra”.

W imieniu posłów SD projekt nowego godła poparł poseł Stefan Bieliński, choć zaznaczył, że przedwojenny orzeł nie był „bolszewikiem w koronie”. Gwiazdy na opasce orła aprobował sam Piłsudski, który bolszewików rozgromił. Są one nawiązaniem do gwiazd na oficerskich epoletach. O zmianę wizerunku godła wystąpił poseł Marek Jurek. Jeśli godło świadczyć ma o naszej tożsamości narodowej, to poza koroną – symbolem suwerenności – na koronie powinien być też krzyż – symbol „porządku moralnego” stojącego „ponad władzą państwową, ponad władzą ludzką”. Z dalej idącym wnioskiem wystąpił poseł Stefan Niesiołowski. Zaproponował, by orzeł miał koronę z krzyżem, tyle że nie otwartą, a zamkniętą (jak orzeł króla Zygmunta Starego, na którym wzorowany był pierwszy przedwojenny wzór orła, jeszcze z 1919 r.). Burzę wywołał poseł Jan Łopuszański, który zwrócił się do posłów PZPR „w pewnej kwestii moralnej”, apelując, by wstrzymali się od głosowania w sprawie wyglądu orła. Ostatecznie przyjęto ustawę z orłem w koronie otwartej i bez krzyża, co jednak nie zakończyło dyskusji nad wizerunkiem orła z naszego godła.

Dla heraldyków godłem państwowym jest sam orzeł w koronie. Ulokowany na czerwonym polu tarczy jest herbem, o czym ustawa już nie mówi. Co jakiś czas pojawiają się nowe inicjatywy (m.in. Związku Podhalan, ks. Piotra Natanka czy prof. Andrzeja Flagi), by otwartą koronę orła zamienić na zamkniętą, zwieńczoną krzyżem. Są osoby, które uważają, że bolszewickie „gwiazdki” na przepasce orła zastąpiły masońskie „trójliście”, i domagają się ich usunięcia. Ostatnio poseł PiS Artur Górski wystąpił z inicjatywą, by poza godłem, hymnem i flagą symbolem Polski zapisanym w konstytucji stała się też dewiza „Bóg. Honor. Ojczyzna”. Wniosek chce złożyć jeszcze w tej kadencji Sejmu.

Polityka 1.2015 (2990) z dnia 28.12.2014; Historia; s. 104
Oryginalny tytuł tekstu: "Orła dzień"
Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Dr Joanna Wardzała o pokoleniu 20-latków odrzucających konsumpcyjny styl życia rodziców

Rozmowa z dr Joanną Wardzałą, socjolożką i badaczką zachowań konsumpcyjnych, o tym, dlaczego dzisiaj młodzi ludzie nie chcą kupować i gromadzić dóbr.

Joanna Podgórska
12.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną