Historia panien służących

Służba i drużba
Wielką scenę historii wprawiał w ruch tłum postaci nieznanych nam zwykle z imienia i skromnie odzianych – służba. Aż do XVIII w. ci ludzie związani byli ze swymi pracodawcami czymś znacznie więcej niż tylko kontraktem finansowym.
Szkoła dla służących w Syndenham Hill w Anglii, 1938 r.
J. A. Hampton/Getty Images

Szkoła dla służących w Syndenham Hill w Anglii, 1938 r.

Historię zazwyczaj umieszcza się w scenerii zamków, dworów, pól bitew, klasztorów, uniwersytetów i ratuszy miejskich, a jej aktorami czyni królów, szlachtę, biskupów i opatów, uczonych i patrycjat wielkich miast. Jest to obraz miły dla oka i rozbudzający wyobraźnię, lecz mocno niekompletny. Brakuje w nim służby.

Dla człowieka średniowiecza i czasów wczesnonowożytnych doświadczenia z nią związane miały charakter kluczowy, ponieważ nieomal każdy był w jakimś momencie życia na służbie lub posiadał służbę.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną