Kulisy procesu norymberskiego

Wzorzec sprawiedliwości czy zemsta zwycięzców?
Norymberga stała się w powszechnej świadomości wzorem udanego rozliczenia masowych zbrodni. Kulisy procesu przywódców III Rzeszy pokazują jednak obraz mniej spiżowy, w którym znaczącą rolę odgrywały zarówno przypadek, jak i przede wszystkim polityczne targi.
Ława oskarżonych w Norymberdze.
Galerie Bilderwelt/Getty Images

Ława oskarżonych w Norymberdze.

Koalicja antyhitlerowska do ostatnich dni wojny nie była w stanie stworzyć wspólnej formuły ścigania zbrodni narodowego socjalizmu. Na konferencji w Teheranie (1943 r.) Stalin wygłosił toast zapowiadający rozstrzelanie 50 tys. niemieckich oficerów, a premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill jeszcze do wiosny 1945 r. był zwolennikiem natychmiastowych egzekucji schwytanych nazistowskich przywódców, by uniknąć prawnych komplikacji i groźby kompromitacji, jaką zakończyły się próby postawienia przed sądem niemieckich polityków i wojskowych po zakończeniu pierwszej wojny światowej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną