Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Historia

Drugie powstanie śląskie

Polityka

W ciekawym artykule Piotra Szlanty „Bolszewicy, politycznie użyteczni” (POLITYKA 33), dotyczącym końcowej fazy wojny polsko-bolszewickiej, w dwóch krótkich zdaniach poświęconych Górnemu Śląskowi autorowi przytrafiły się grubsze błędy. Napisał: „Napięta sytuacja panowała i na Górnym Śląsku. Wojciech Korfanty 17 sierpnia 1920 r. wezwał Ślązaków do walki. Wybuchło, szybko stłumione, pierwsze powstanie śląskie”. Nie było to pierwsze, lecz drugie powstanie śląskie. Nie zostało szybko stłumione, lecz zakończyło się po tygodniu z woli inicjatorów. Wojciech Korfanty, wówczas polski komisarz plebiscytowy, wezwał ludność polską do samoobrony nie 17, lecz 18 sierpnia, czyli już w trakcie powstania. Walkę zbrojną rozpoczął samorzutnie komendant powiatu katowickiego Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska (a więc nawet nie Dowództwo Główne tej organizacji) w odpowiedzi na demonstracje niemieckie w Katowicach, które przerodziły się w krwawe rozruchy. Demonstranci, podekscytowani wiadomościami o rzekomym upadku Warszawy, wystąpili pod hasłem neutralności Niemiec w wojnie polsko-bolszewickiej, rychło jednak zaatakowali francuską załogę wojskową, podpalili siedzibę Polskiego Komitetu Plebiscytowego na Powiat Katowicki, zdemolowali redakcje polskich gazet i polskie sklepy. Z rąk niemieckich zginął polski lekarz dr Andrzej Mielęcki, który pospieszył opatrywać rannych Niemców.

Prof. Edward Długajczyk

***

Od autora: Rzeczywiście, w pobocznym wątku mego artykułu nie zachowałem należytej staranności przy redakcji tekstu i popełniłem błąd, myląc powstania śląskie.

Polityka 35.2016 (3074) z dnia 23.08.2016; Do i od redakcji; s. 106
Reklama