Ignacy Daszyński: wielki, zapomniany Polak

Sen o szpadzie i młocie
80 lat temu zmarł Ignacy Daszyński. Galicjanin, jeden z politycznych gigantów przedwojennej Polski. Dlaczego we współczesnej pamięci o II RP nie ma miejsca na jego niepodległościowy socjalizm?
Ignacy Daszyński w Krakowie, początek XX w. Obok: już jako marszałek sejmu II RP, ok. 1930 r.
repr. Grzegorz Kozakiewicz, Ewa Wojtasik/Forum

Ignacy Daszyński w Krakowie, początek XX w. Obok: już jako marszałek sejmu II RP, ok. 1930 r.

Nie da się zrozumieć drogi i wyborów Ignacego Daszyńskiego, nie wspominając o rzeczywistości, pośród której dane mu było żyć i dorastać. Miejscem, gdzie formował się jego stosunek do świata i praw nim rządzących, była Galicja, tam też przyszło mu poznać życie „od rzetelnej strony”.

Urodził się 26 października 1866 r. w Zbarażu w zubożałej rodzinie o szlacheckim pochodzeniu. Już w bardzo młodym wieku musiał myśleć o własnym utrzymaniu. Udzielał prywatnych lekcji w zamian za wikt i dach nad głową.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną