Farmaceutyczne szpiegostwo w PRL

Tajna służba zdrowiu
Gospodarka PRL zawsze miała kłopoty z rozwijaniem nowoczesnych technologii. Próbowano im zaradzić z pomocą działających za granicą agentów wywiadu.
Pracownice apteki konfekcjonują pastylki aspiryny, lata 60.
Andrzej Marczak/Forum

Pracownice apteki konfekcjonują pastylki aspiryny, lata 60.

We wrześniu 1989 r. w Departamencie I MSW (wywiad cywilny PRL) przygotowano raport podsumowujący efekty pracy wywiadu w dziedzinie naukowo-technicznej w minionych kilku latach. Trafił on do rąk prezydenta PRL gen. Jaruzelskiego oraz premiera Tadeusza Mazowieckiego. Dyrektor wywiadu gen. bryg. Zdzisław Sarewicz wymieniał w nim kilkanaście kluczowych technologii uzyskanych niejawnymi kanałami dla polskiej gospodarki. Na pierwszym miejscu znalazły się jednak, co ciekawe, nie mikroprocesory, oprogramowanie czy systemy sterowania dla przemysłu maszynowego, ale „technologie produkcji najnowszej generacji leków przeciwnowotworowych – Daunorubicyny, Adriamycyny i Farmorubicyny, o dużej skuteczności terapeutycznej i bardzo wysokiej cenie”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną