Okolanie nie chcieli reformy rolnej

Wieś w drodze
Latem 1953 r. wieś Okół w świętokrzyskim zbuntowała się przeciw kołchozowi. Opowiada o tym książka Dariusza Jarosza i Grzegorza Miernika „Zhańbiona wieś Okół”, która zdobyła w tym roku Nagrodę Historyczną POLITYKI. Nasz reporter pojechał sprawdzić, ile pamięci o tym zdarzeniu zostało jeszcze w Okole.
Panie z zespołu Okolanki na próbie przed szkołą. Trzecia od prawej Pelagia Tobis. Na harmonii gra Paweł Cieślik.
Marcin Kołodziejczyk

Panie z zespołu Okolanki na próbie przed szkołą. Trzecia od prawej Pelagia Tobis. Na harmonii gra Paweł Cieślik.

Dziś raczej mówi się z zastanowieniem: Okół, Okół, to będzie tam koło dinozaurów. Bo obok jest Bałtów, gdzie zaparkowały stada gadów z masy plastycznej i ściągają masy turystyczne. Albo: tam nieprzejezdne, droga w przebudowie. Sprzęt dudni i zakurza, ingeruje ludziom w ogródki; a policja wyłapuje i mandatuje obce rejestracje, jeśli się ktoś spróbuje mimo zakazów przebijać na Okół. Paweł, harmonista, nie mógł dojechać na próbę zespołu ludowego Okolanki. Kiedy wreszcie dojechał, przywiózł wiadomość: drogowcy wykopali spod drogi 754 w Okole cztery szkielety ludzkie; troje dużych i dziecko.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj