Towarzysz Gomułka: reformator czy dyktator?

Wiesław nieoczywisty
Gomułka przeszedł do historii nie jako stalinowski więzień, bohater Października ’56, reformator „socjalizmu z ludzką twarzą”, ale jako ograniczony komunistyczny doktryner i tępy autokrata. Czy słusznie i do końca sprawiedliwie?
Władysław Gomułka przemawia na spotkaniu aktywu w KC PZPR, Warszawa, 1963 r.
Zbyszko Siemaszko/Forum

Władysław Gomułka przemawia na spotkaniu aktywu w KC PZPR, Warszawa, 1963 r.

W satyrycznym i zakazanym przez cenzurę utworze „Cisi i Gęgacze, czyli bal u prezydenta” Janusz Szpotański rysuje postać groteskowego Gnoma – stetryczałego, obskuranckiego dyktatora. Ten złośliwy epitet, pod pewnymi względami, trafnie ilustrował wyobrażenie o I sekretarzu PZPR Władysławie Gomułce. Miano to przylgnęło do niego do dziś.

Nie jest łatwo sprawiedliwie ocenić Gomułkę. Jego biografia polityczna to prawdziwy rollercoaster, co najlepiej oddaje dowcip z epoki, w którym rozmawia ze sobą trzech więźniów politycznych.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj