Historia

Kilka tych samych Październików

Jan Wilkoszewski: nieznany bohater wydarzeń z 1956 r.

Wiec studentów na Politechnice Warszawskiej, 20 października 1956 r., przy mikrofonie Jan Wilkoszewski Wiec studentów na Politechnice Warszawskiej, 20 października 1956 r., przy mikrofonie Jan Wilkoszewski Wiesław Prażuch / PAP
Polski Październik 1956 r. i następująca po nim polityczna odwilż wydają się szczegółowo opisane przez historyków i diarystów. Jednak wciąż, ponad 60 lat później, odzywają się świadkowie podający własne wersje tamtych wydarzeń – niekoniecznie zgodne z przyjętą.
Jan Wilkoszewski obecnieMarcin Kołodziejczyk/Polityka Jan Wilkoszewski obecnie

Pewne jest – zgadzają się i badacze, i świadkowie – że Październik 1956 r. to jedna z najważniejszych i najbardziej pasjonujących cezur w powojennej historii Polski. Bo Październik w dramatyczny, ale pokojowy i bezkrwawy sposób przynosił liberalizację i demokratyzację życia – przez zmniejszenie zależności PRL od ZSRR otwierał, jak się wówczas mówiło, „polską drogę do socjalizmu”.

Poszczególne wspomnienia, zwłaszcza wypływające współcześnie – z ulic, marszów, gabinetów i powszechnie zwoływanych wieców i zebrań Października 1956 r.

Polityka 42.2017 (3132) z dnia 17.10.2017; Historia; s. 58
Oryginalny tytuł tekstu: "Kilka tych samych Październików"

Czytaj także

Społeczeństwo

Wojna państwa Marcinkiewiczów

Historia Izabeli i Kazimierza Marcinkiewiczów toczy się jak wieloodcinkowy serial. Ale to, co długo było celebrycką, plotkarską farsą, w najnowszych odsłonach nabiera cech greckiej tragedii. Spór byłego premiera z byłą żoną to przypadek rozwodu publicznego, z wykorzystaniem mediów oraz nowych instytucji prawnych.

Martyna Bunda
06.08.2019