Przedwojenny Białystok na negatywach Augustisa

Lajkarz z Białegostoku
Mieszkał w Białymstoku zaledwie siedem lat. Zostawił 10 tys. negatywów. Po wojnie wylądował w Nowej Zelandii. Nigdy do Polski nie wrócił. Białegostoku nie wspominał. Dzisiaj miasto widzi się oczami Augustisa, a na podstawie jego fotografii odbudowuje swoją tożsamość.
Wszystkie fotografie pochodzą z odnalezionego zbioru zdjęć autorstwa Bolesława Augustisa. Na zdjęciu ówczesna ulica Piłsudskiego (obecnie Lipowa), pochód pierwszomajowy, 1938 r.
Bolesław Augustis

Wszystkie fotografie pochodzą z odnalezionego zbioru zdjęć autorstwa Bolesława Augustisa. Na zdjęciu ówczesna ulica Piłsudskiego (obecnie Lipowa), pochód pierwszomajowy, 1938 r.

Zdjęcia chodzone, tzw. ulicówki, to była jego domena. Na fotografiach prawdopodobnie uchwycił każdego, kto w latach 1935–38 chadzał ul. Kilińskiego, przy której miał zakład. Ustawiał się po cienistej stronie ulicy i „łapał” spacerowiczów: dokazujących gimnazjalistów, matrony z przychówkiem, urzędników spieszących na ważne spotkania, wyglansowanych wojskowych. Biedoty nie fotografował, bo nie kupiłaby zdjęć, które potem jako stykówki wywieszał w swojej witrynie. Czasami tylko na drugim planie utknęła babina w chustce lub robotnicy naprawiający mur.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj