Historia

Lajkarz z Białegostoku

Przedwojenny Białystok na negatywach Augustisa

Wszystkie fotografie pochodzą z odnalezionego zbioru zdjęć autorstwa Bolesława Augustisa. Na zdjęciu ówczesna ulica Piłsudskiego (obecnie Lipowa), pochód pierwszomajowy, 1938 r. Wszystkie fotografie pochodzą z odnalezionego zbioru zdjęć autorstwa Bolesława Augustisa. Na zdjęciu ówczesna ulica Piłsudskiego (obecnie Lipowa), pochód pierwszomajowy, 1938 r. Bolesław Augustis
Mieszkał w Białymstoku zaledwie siedem lat. Zostawił 10 tys. negatywów. Po wojnie wylądował w Nowej Zelandii. Nigdy do Polski nie wrócił. Białegostoku nie wspominał. Dzisiaj miasto widzi się oczami Augustisa, a na podstawie jego fotografii odbudowuje swoją tożsamość.
Ulica Kilińskiego, pochód pierwszomajowy, 1938 r.Bolesław Augustis Ulica Kilińskiego, pochód pierwszomajowy, 1938 r.

Zdjęcia chodzone, tzw. ulicówki, to była jego domena. Na fotografiach prawdopodobnie uchwycił każdego, kto w latach 1935–38 chadzał ul. Kilińskiego, przy której miał zakład. Ustawiał się po cienistej stronie ulicy i „łapał” spacerowiczów: dokazujących gimnazjalistów, matrony z przychówkiem, urzędników spieszących na ważne spotkania, wyglansowanych wojskowych. Biedoty nie fotografował, bo nie kupiłaby zdjęć, które potem jako stykówki wywieszał w swojej witrynie. Czasami tylko na drugim planie utknęła babina w chustce lub robotnicy naprawiający mur.

Polityka 39.2018 (3179) z dnia 25.09.2018; Na własne oczy; s. 108
Oryginalny tytuł tekstu: "Lajkarz z Białegostoku"
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Los bezpłodnych katolików: niech Bóg decyduje

Wierzą w Boga, dlatego nie decydują się na potępiane przez Kościół in vitro i inseminację. Niepłodni po katolicku.

Elżbieta Turlej
24.01.2013