Historia

Panna Andzia ma wychodne

Skąd pochodziły i jak żyły przedwojenne służące

Służąca podpisana jako Ksenia na widokówce ze Lwowa, 1904 r. Służąca podpisana jako Ksenia na widokówce ze Lwowa, 1904 r. Polona
O zamkniętym świecie służących w dwudziestoleciu międzywojennym opowiada Joanna Kuciel-Frydryszak, autorka książki „Służące do wszystkiego”.
Joanna Kuciel-Frydryszak jest dziennikarką i autorką książek.Maks Pflegel/AG Joanna Kuciel-Frydryszak jest dziennikarką i autorką książek.

JOANNA PODGÓRSKA: – Służące były najbardziej niewidzialną i pozbawioną głosu grupą społeczną. Co panią skłoniło, by się nią zająć?
JOANNA KUCIEL-FRYDRYSZAK: – Pisząc poprzednią książkę, o Kazimierze Iłłakowiczównie, natrafiłam na postać Grabosi, służącej, z którą pisarka była bardzo zaprzyjaźniona. Miały serdeczną relację do końca życia. Uświadomiłam sobie, jak niewiele wiem o świecie służących, chociaż od długiego czasu zajmuję się dwudziestoleciem międzywojennym.

Polityka 28.2019 (3218) z dnia 09.07.2019; Historia; s. 62
Oryginalny tytuł tekstu: "Panna Andzia ma wychodne"

Czytaj także

Społeczeństwo

3 miesiące. Tyle mieli żyć więźniowie z pierwszego transportu do Auschwitz

Są młodzi i zdrowi, więc mają przed sobą ze 3 miesiące życia. Na wolność wyjdą przez komin krematorium. Taką przyszłość przepowiadano 728 pierwszym więźniom w Auschwitz.

Marcin Kołodziejczyk
18.06.2010