Historia

Niech i czort przyjdzie, byle zrobił porządek. Wiktoria 1920 tydzień po tygodniu

Poszły słuchy, że Polacy idą... Słuch ten był przyjmowany po wsiach na południu nie tylko życzliwie, ale wprost radośnie – pisał polski oficer.

Sto lat temu nastąpił jeden z kluczowych momentów historii Polski. 1920 r. przyniósł nie tylko wielki militarny sukces, ale też odpowiedź na pytanie, czym jest Polska. Z okazji stulecia tych wydarzeń przypomnimy tydzień po tygodniu dni, w których ważył się los Europy. Wielogłosowa opowieść o tamtym czasie poprowadzona będzie tak, by można było współcześnie poczuć rytm ówczesnego życia, trudny już do wyobrażenia. Dziś odcinek trzeci: 1–7 maja.

Wołyń, 1919–20. Polscy żołnierze nad StochodemOśrodek Karta w WarszawieWołyń, 1919–20. Polscy żołnierze nad Stochodem

W Piotrogrodzie w pochodzie 1 maja niesiony jest transparent: „Warszawa będzie sowiecka, za to ręczy Armia Czerwona!”. Przeciw ofensywie w głąb Ukrainy protestują komuniści na terenie Polski i Białorusi. Armia sowiecka cofa się w bezładzie; rozbita zostaje 12. Armia, wskutek czego dowództwo Frontu Południowo-Zachodniego podejmuje decyzję o rezygnacji z obrony Kijowa i wycofaniu reszty wojsk sowieckich za Dniepr. 7 maja wieczorem pierwsze oddziały polskie wkraczają do miasta. Tego dnia Sejm uchwala ustawę o likwidacji serwitutów na terenie byłego Królestwa Polskiego. Akt ten ma na celu zaspokojenie potrzeb wynikających z niedostatku ziemi wśród ludności chłopskiej.

Juliusz Zdanowski, polityk związany z Narodową Demokracją, działacz gospodarczy, w dzienniku:

Chłód. Naturalnie tramwaje, dorożki – wszystko stoi. Pochód socjalistyczny bardzo liczny. Większy jak w roku zeszłym. Były chorągwie: „Niech żyje Polska sowiecka”, „Niech żyją rady robotnicze”, „Precz z sejmem” itd., ale to wszystko nieśli ludzie dobrze ubrani (mimo dzisiejszej drożyzny), syci, uśmiechnięci. (...) Gdziem widział tłum, szedł [on] wyjątkowo spokojnie, (...) bez przeszkadzania w pracy tym, co pracować chcieli. Po biurach i sklepach żadnych łazików, nakazujących strajk, nie było. Jednak napisy „Niech żyje Lenin”, „Precz z wojną”, „Precz z Francją” (!) każą wnioskować, że to obce pieniądze i wpływy są w ruchu.

Warszawa, 1 maja 1920
[„Dziennik Juliusza Zdanowskiego, t. 3: 4 VIII 1919 – 28 III 1921”, Szczecin 2014]

Artur Popiel, kapitan armii Denikina, w „Ilustrowanym Kurierze Codziennym”:

Podczas mego kilkusetwiorstowego pochodu przez Ukrainę (...) miałem sposobność częstej rozmowy z chłopami i działaczami na wsi. (...) Masa chłopska nie chce ani Denikina, ani bolszewików, zupełnie jasno zapowiada na wiosnę po robotach ogólne przeciw bolszewikom powstanie i daje do poznania, że ten utrzyma się przy władzy, kto przeprowadzi reformę agrarną, kto nawet za wykup nadzieli ich ziemią. To jest ich dogmat. Jakiś czas oczekiwano Niemców, których się boją i nienawidzą, potem poszły słuchy, że Polacy idą... Słuch ten był przyjmowany po wsiach na południu nie tylko życzliwie, ale wprost radośnie. Bardziej optymistycznie nastrojeni rozpowiadali cuda o porządku, jaki panuje w Polsce... o taniości... o polskiej reformie agrarnej... Pesymiści, machnąwszy ręką, rzucali: „A niech i czort przyjdzie. Byle zrobili porządek. Trzeba już zacząć żyć, a bez porządku nie ma życia”.

Kraków, 2 maja 1920
[„Niech i czort przyjdzie, byle zrobił porządek. Tęsknota ludu ukraińskiego za wojskiem polskim”, „Ilustrowany Kurier Codzienny” nr 120/1920]

Czytaj też: Pod strzechy ich zagląda głód

Wojciech Trąmpczyński, marszałek Sejmu Ustawodawczego, w przemówieniu:

Orły nasze niosą dziś ludności, zamieszkującej Wołyń, Podole i Kijowszczyznę, porządek i wolność, niosą błogosławieństwo pokoju, niosą tej ludności możliwość spokojnej pracy i pewność, że nikt jej owoców pracy nie zagrabi. (...) Prowadząc narzuconą nam wojnę, walczymy w pierwszym rzędzie o to, aby nadal nie ciążyła nad nami ciągła zmora nowej wojny, zmora paraliżująca naszą pracę. Winniśmy się zatem postarać o takie strategiczne granice, które by nową wojnę robiły nieprawdopodobną. (...) Zwycięstwa oręża polskiego zbliżają nas szybkim krokiem do tak upragnionego pokoju i to pokoju nie tylko na naszym wschodzie.

Warszawa, 4 maja 1920
[„Sprawozdanie stenograficzne ze 144 posiedzenia Sejmu Ustawodawczego z dnia 4 maja 1920”, Biblioteka Cyfrowa UMCS]

Z informacji w „Katoliku”:

Od wieków na Górnym Śląsku nie święcono tak narodowego święta, jak właśnie w ubiegłą niedzielę. Pod sztandarem narodowym zgromadziły się wszelkie partie i stronnictwa. Jak Górny Śląsk daleki i szeroki, wszędzie zebrały się wielkie rzesze rodaków i rodaczek naszych, aby przed całym światem dać dowód swej polskości. Zgromadzili się starzy i młodzi, wszyscy przejęci jedną myślą: uczcić godnie Konstytucję 3 Maja – równie z braćmi z innych ziem polskich.

Bytom, 4 maja 1920
[„Wielkie święto narodowe na Górnym Śląsku”, „Katolik” nr 53/1920]

Brześć, 3 maja 1920 r. Obchody rocznicy podpisania konstytucji. Pochód młodzieży ze szkół i ochronekOśrodek Karta w WarszawieBrześć, 3 maja 1920 r. Obchody rocznicy podpisania konstytucji. Pochód młodzieży ze szkół i ochronek

Z informacji w „Gazecie Kieleckiej”:

Stworzyliśmy armię, dajmy więc pieniądze na jej zaopatrzenie, aprowizację kraju i na zaspokojenie najpilniejszych potrzeb państwa polskiego. Kto nie chce, aby Polska była kolonią obcych plantatorów, zaniedbanym folwarkiem, w którym rodzi się więcej zielska niż pszenicy, bezsilnym państewkiem, które wiecznie na innych oglądać się musi, narodem w pochodzie kultury i cywilizacji, ten winien stanąć do apelu w chwili, gdy rząd ogłasza pierwszą pożyczkę (państwową) odrodzenia. Nie od obcych rząd nasz pożycza, bo każdy grosz czerpany z cudzoziemskich źródeł to zniżka naszej waluty, to utrwalanie drożyzny, to kuratela zagranicy nad Polską.

Kielce, 5 maja 1920
[„Skarb i Wojsko”, „Gazeta Kielecka” nr 51/1920]

Czytaj też: Wieś wita wojska nasze bez cienia niechęci

Z informacji „Kuriera Lwowskiego”:

Dla uczczenia rocznicy 3 Maja odbyło się w synagodze postępowej, staraniem Żydów-Polaków, uroczyste nabożeństwo, które zakończyło się osobną modlitwą za zdrowie i powodzenie Naczelnika Państwa. Kazanie wygłosił rabin dr Guttman. Młodzież odśpiewała „Boże, coś Polskę”.

Lwów, 6 maja 1920
[„Nabożeństwo w synagodze”, „Kurier Lwowski” nr 112/1920]

Cykl przygotowany przez Ośrodek KARTA na zlecenie Biura Programu „Niepodległa” w ramach obchodów setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości i odbudowy polskiej państwowości. BPN jest państwową instytucją kultury powołaną do obsługi Programu Wieloletniego Niepodległa na lata 2017–22.

Dowiedz się więcej: www.niepodlegla.gov.pl

Realizacja zespołu KARTY:

Zbigniew Gluza – koncepcja
Michał Ceglarek – wprowadzenia
Agnieszka Dębska – koordynacja
Dominika Budkus, Michał Ceglarek, Agnieszka Dębska, Jeremi Galdamez, Agnieszka Knyt – zespół
Ewa Kwiecińska – ikonografia
Izabela Kotapska – organizacja, i.kotapska@karta.org.pl

Dowiedz się więcej: www.karta.org.pl

.Ośrodek Karta w Warszawie.
Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Kawiarnia literacka: Jerzy Pilch, Kinga Strzelecka

Polska to nie jest kraj, w którym wypada mówić, że 500 plus nie należy się wszystkim.

Jerzy Pilch, Kinga Strzelecka
26.05.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną