Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Historia

Kiedy świat okazał się wielki

Śmierć Magellana

Dziewiętnastowieczne wyobrażenie ostatnich chwil Magellana, rycina nieznanego autora z 1860 r. Dziewiętnastowieczne wyobrażenie ostatnich chwil Magellana, rycina nieznanego autora z 1860 r. Getty Images
500 lat temu z ręki filipińskiego wodza Lapu-Lapu zginął Ferdynand Magellan. Wielki żeglarz i odkrywca padł ofiarą nie tylko zatrutych strzał krajowców, ale i własnej pychy.
Maris Pacifici na XVI-wiecznej mapie Abrahama Orteliusa; w centrum statek Magellana Victoria.Helmink Antique Maps/Wikipedia Maris Pacifici na XVI-wiecznej mapie Abrahama Orteliusa; w centrum statek Magellana Victoria.

Przez większość życia ten poddany króla Hiszpanii Karola I nosił portugalskie nazwisko Fernão de Magalhães. Był Portugalczykiem, tym językiem się posługiwał i władcom tego małego żeglarskiego imperium służył. Zaledwie dwunastoletni, wcześnie osierocony szlachcic, rozpoczął służbę i edukację na dworze Jana II, obdarzonego przydomkiem Doskonały. Jeśli liczył na zrobienie kariery, plany zniweczyła śmierć protektora. Kolejny władca, Manuel I (ten przeszedł do historii jako Szczęśliwy), okazał się małostkowym religijnym fanatykiem i do tego wrogo nastawionym do dworu poprzednika. Magellana po prostu nie lubił, jawnie okazując pogardę dla człowieka niezamożnego i nieustosunkowanego.

W 1505 r. Magellan wyruszył na swoją pierwszą wojennomorską wyprawę, wraz z flotą 22 okrętów Francisco de Almeidy, mającego zdobyć dla Portugalii przyczółki w Indiach, co zresztą udało się znakomicie. Potem przyszły odkrywca walczył w Maroku, gdzie odniósł poważną ranę – pchnięty włócznią w kolano utykał do końca życia, ale co ważniejsze, pełniąc funkcje kwatermistrza, został oskarżony o malwersacje, jak się zdaje, bezpodstawnie. Powołując się na wojenne zasługi, wystosował pismo do króla z niezbyt dyplomatyczną prośbą o zwrot kosztów za zabitego w bitwie wierzchowca i podwyższenie pensji. Obu prośbom odmówiono. Nie mogąc już walczyć, chciał kontynuować karierę na morzu, zwrócił się więc z propozycją poprowadzenia wyprawy na Moluki, zwane Wyspami Korzennymi, nową, nieznaną jeszcze drogą na zachód. Odmówiono mu trzy razy. Wreszcie zirytowany Magellan poprosił króla o zwolnienie ze służby, zaznaczając przy tym, że zamierza wyjechać do Hiszpanii. Król Manuel kazał mu iść precz. Magellan w 1517 r. wyjechał do Sewilli.

Podpisując stosowne dokumenty, naturalizował się i, już jako Hernando de Magallanes, został poddanym króla Hiszpanii Karola I (kilka lat później cesarza Karola V).

Polityka 22.2021 (3314) z dnia 25.05.2021; Historia; s. 64
Oryginalny tytuł tekstu: "Kiedy świat okazał się wielki"
Reklama