Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Historia

Prawoskręt władzy

Prawoskręt władzy. Początki totalitaryzmu w Polsce

Pochód członków Stronnictwa Narodowego w Warszawie. Manifestanci niosą sztandary i transparenty z hasłami, m.in. antysemickimi, 1937 r. Pochód członków Stronnictwa Narodowego w Warszawie. Manifestanci niosą sztandary i transparenty z hasłami, m.in. antysemickimi, 1937 r. NAC, Forum
Romans sanacji z faszystowską młodzieżą był krótki i nieudany, ale mógł doprowadzić do narodzin w Polsce totalitaryzmu.
Adam KocForum Adam Koc

W połowie lat 30. relacje skrajnej prawicy z rządzącą sanacją charakteryzowała swoista dwuznaczność. Z jednej strony narodowcy dostrzegali stopniowy, ale konsekwentny zwrot części piłsudczyków w prawo. Z drugiej jednak uważali ludzi kierujących nawą państwa za skompromitowanych licznymi aferami „starców”, niepojmujących, skąd wieje wiatr historii, oraz wyzwań stawianych przez współczesny świat. W efekcie wśród radykalnej prawicy ugruntowało się przekonanie o wewnętrznym rozkładzie obozu władzy, trawiącej go korupcji i nepotyzmie.

Frustrację narodowców pogłębiały przypadki nadużywania władzy przez administrację, wyborcze fałszerstwa, działalność cenzury i represje polityczne wobec ich działaczy. Młodzi narodowcy nie ukrywali ponadto swojej fascynacji zwycięstwami faszystów we Włoszech i nazistów w Niemczech. Zapatrzeni w Hitlera oraz Mussoliniego chcieli zbudować w Polsce masowy ruch nacjonalistyczny, za którego pomocą mogliby siłą wydrzeć sanacji władzę i urobić kraj na swoją modłę.

Konflikt ze skrajną prawicą wszedł w nową fazę w 1933 r. wraz z ogłoszonym przez rząd nakazem rozwiązania wszystkich struktur cieszącego się popularnością wśród młodzieży Obozu Wielkiej Polski. Rok później – zaniepokojona wywoływanymi przez faszyzującą młodzież burdami – sanacja zdelegalizowała także Obóz Narodowo-Radykalny (ONR). W całym kraju aresztowano prawie tysiąc działaczy, przywódcy trafili do obozu w Berezie Kartuskiej, ale ONR kontynuował działalność w konspiracji.

Polityczna niemoc potęgowała na prawicy nastroje radykalne. Polem, na którym narodowcy mogli bezkarnie odreagować brak realnego wpływu na bieg rzeczy w państwie, były antysemickie ekscesy – ośmieleni słabą zazwyczaj reakcją policji działacze prowokowali zamieszki na uniwersytetach, gdzie coraz głośniej domagali się wprowadzenia zasady numerus clausus czy ograniczenia liczby studentów pochodzenia żydowskiego i oddzielenia ich w salach wykładowych od studentów polskich (tzw.

Polityka 48.2021 (3340) z dnia 23.11.2021; Historia; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Prawoskręt władzy"
Reklama