Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Historia

Wygrana samobójcy

Bomba atomowa: samobójcą wygrywa. Największy lęk XX wieku

Jeden z wielu wybuchów nad Atolem Bikini, kwiecień 1954 r. Jeden z wielu wybuchów nad Atolem Bikini, kwiecień 1954 r. Getty Images
Paraliżujący strach przed atomową apokalipsą rodził się stopniowo. Najpierw był udziałem ludzi ze świata nauki i polityki. Gdy dołączyli twórcy kultury, stał się codziennością mas.
Uczniowie gimnazjum na Brooklynie mają ćwiczenie „kaczka i osłona” w ramach przygotowań do ataku nuklearnego, 1962 r.Getty Images Uczniowie gimnazjum na Brooklynie mają ćwiczenie „kaczka i osłona” w ramach przygotowań do ataku nuklearnego, 1962 r.

„Teraz stałem się śmiercią, burzycielem światów” – powiedział Robert J. Oppenheimer do naukowców obserwujących, jak pustynię w Nowym Meksyku 16 lipca 1945 r. rozpalił atomowy wybuch. Cytat ze starohinduskiej „Bhagawadgity” przyjęli milczeniem. „Wiedzieliśmy, że świat już nie będzie taki sam” – wspominał Oppenheimer. Jednak ani pierwsza w dziejach detonacja ładunku jądrowego, ani zrzucenie bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki nie wzbudziły powszechnego lęku. Zagłada dwóch miast nie stanowiła wówczas niczego nadzwyczajnego. Dywanowy nalot alianckiego lotnictwa z użyciem bomb zapalających przyniósł spalenie Drezna i śmierć wedle różnych źródeł od 20 do 50 tys. ludzi. Burza ogniowa, jaką podobny nalot rozpętał w Tokio, zabiła 100 tys. osób. Znieczulonym przez okropieństwa wojny ludziom broń jądrowa zdawała się jedynie nowym rodzajem uzbrojenia – tyle że potężniejszym. W drugiej połowie lat 40. krążył po Polsce wierszyk: „Truman, Truman, spuść ta bania, bo to nie do wytrzymania. Jedna bomba atomowa i wrócimy znów do Lwowa. Choć zastaniem same zgliszcza, jednak ziemia to ojczysta. Druga mała, ale silna, i wrócimy też do Wilna”.

Zagłady ludzkości bali się ci, którzy z racji posiadanej wiedzy potrafili wyobrazić sobie skutki wykorzystania bomb jądrowych. „Nie wiem, jaka broń zostanie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie się toczyć na kije i kamienie” – oświadczył Albert Einstein w wywiadzie dla magazynu „Monthly Review” w maju 1949 r. Choć trwająca zimna wojna generowała ogromne napięcia między Związkiem Radzieckim a Stanami Zjednoczonymi, opinią uczonego mało kto się przejął.

Jedna „krewetka”

Lęk przed wojną atomową rodził się w latach 50.

Polityka 12.2022 (3355) z dnia 15.03.2022; Historia; s. 60
Oryginalny tytuł tekstu: "Wygrana samobójcy"
Reklama