Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Historia

Ludowa historia spowiedzi

Chłop u spowiedzi. Pan zmuszał, kapłan odpytywał

„Odpust na wsi”, obraz Franciszka Kostrzewskiego, 1866 r. „Odpust na wsi”, obraz Franciszka Kostrzewskiego, 1866 r. Muzeum Narodowe w Warszawie
Chłop spowiadał się rzadko, a gdy już, to pod przymusem pana, plebana lub wiejskiej wspólnoty. Czasami musiał za to zapłacić.
„Wielki Tydzień na wsi w Galicji”, rysował Jan Fałat, 1882 r.Muzeum Narodowe w Krakowie „Wielki Tydzień na wsi w Galicji”, rysował Jan Fałat, 1882 r.

Aby zatrzymać szerzącą się w Europie reformację, katoliccy hierarchowie obradujący na soborze trydenckim (1545–63) uznali, że muszą utrwalić rządy nad sumieniami swoich owieczek. Ze wszystkich narzędzi kontroli największą uwagę poświęcili spowiedzi. Władza duchownych, od których zależało rozgrzeszenie możnych tego świata, była wielka. Krążyły pogłoski, że posunięciami Zygmunta III Wazy sterował jego spowiednik, jezuita Bernard Gołyński, który dobierał królowi popleczników i przykładał rękę do zawieranych przez niego małżeństw.

Polityka 16.2022 (3359) z dnia 12.04.2022; Historia; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Ludowa historia spowiedzi"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >