Summa Adama
Summa Adama. Co nam mówi Michnik w 80. urodziny? Wciąż jest głodny sporu
Rok swoich 80. urodzin Adam Michnik zaczął w telewizji śniadaniowej. „Musimy się nauczyć żyć razem. Jeśli żyjemy z sąsiadem w jednym domu, musimy się nauczyć, że sąsiadowi się nie dokucza. Nie śmieci mu się na wycieraczkę. Stara się z nim ułożyć współżycie życzliwie i pokojowo, chociaż możemy się różnić w kwestii istnienia Boga” – mówił Dorocie Wellman w „Dzień Dobry TVN” w połowie stycznia. Okazało się, że ciepła rozmowa z Michnikiem, występującym w roli spokojnego mędrca, miała nawet sporą oglądalność.
To był Michnik w wersji pop. Jednocześnie ukazały się ostatnio aż trzy książki, które starają się opowiedzieć jego historię w sposób pogłębiony, a każda robi to inaczej. Najpierw „Obywatel Michnik” Michała Siermińskiego i Przemysława Witkowskiego (Instytut Narutowicza) – rekonstrukcja myśli politycznej bohatera; „Michnik. Człowiek, który zredagował Polskę” Anny Nasalskiej (Znak) – gruba, dwutomowa biografia intelektualna; w końcu wywiad rzeka Jarosława Kurskiego „Adam, syn Ozjasza” (Agora). Czego nowego dowiadujemy się z tych publikacji? Czy Michnik – centralna postać polskich sporów kilku dziesięcioleci – chce nam coś przekazać, podsumowując własne życie?
Tworzenie historii przez historyka
Widać wyraźnie, że chce być zapamiętany przede wszystkim jako intelektualista. „Górę wziął mój wizerunek człowieka, który jest czynnym awanturnikiem politycznym, a nie kimś, kto uczestniczy w publicznej debacie o sprawach najważniejszych dla lewicy, dla kultury liberalnej, konserwatywnej, dla Polski, dla Europy” – mówił wiosną w wideokaście Adama Leszczyńskiego i Jarosława Kuisza. Podkreślał, że książki Nasalskiej oraz duetu Siermiński–Witkowski pokazują go właśnie jako uczestnika debat, mniej jako działacza, aktywistę czy polityka.