Klasyki Polityki

Fabryka celebrytów

Jak w Polsce robi się gwiazdy?

Dorota Rabczewska, czyli Doda Dorota Rabczewska, czyli Doda Paweł Terlikowski / Forum
Coraz częściej przypomina to fabrykę z taśmą produkcyjną. Technologię opracowują spece od piaru.

Artykuł ukazał się w tygodniku POLITYKA w listopadzie 2009 r.

Surowiec do produkcji gwiazdy nie musi być najwyższej jakości. Wymagany jest wygląd i parcie na sławę. Umiejętności aktorskie – wystarczą podstawowe, żeby powiedzieć kilka słów w serialu. Robiąc karierę piosenkarską można nawet niemiłosiernie fałszować, o czym przekonują rozliczne przykłady. Na dobrą sprawę można zostać znanym, niczego nie umiejąc i nie mając żadnego dorobku; gwiazdami są nawet pogodynki. – Gwiazdy produkuje się przez to, kim są, a nie przez to, co robią – twierdzi Piotr Tymochowicz. Większość znanych z tego, że są znani, produkowana jest etapami.

1. Przesłuchania, castingi

Organizowane są już w szkołach podstawowych. Do reklam. Do filmów – w wytwórniach. Do seriali – w telewizjach. Tłumnie na wszystkie zgłaszają się ci z parciem na sławę. Przesłuchujący ich spece cały czas mają z tyłu głowy, że widzowie nie rozumieją 65–75 proc. informacji z „Wiadomości”, „Faktów” i „Panoramy”. Że ta większość woli oglądać świat ładniejszy niż ten rzeczywisty. Że preferują swojską babkę i równego gościa. Że wolą kicz od wysmakowanego designu. Wreszcie że do tych 65–75 proc. głównie trafia obrazek.

2. Występy impulsowe

Tak to się fachowo nazywa w slangu speców od marketingu i wizerunku, a polega na krótkich zajawkach przeboju muzycznego lub pokazaniu aktorki w roli kelnerki, która pojawia się na 15 sekund w 278 odcinku serialu. Piosenkarka może się też pojawić jako tło na koncercie uznanych gwiazd. I spece badają, czy ludzie zatrzymali się przy muzyce lub aktorce. Jeśli chwyciło i badania wróżą powodzenie, piosenka jest grana w stacjach radiowych, a aktorka dostaje małą, ale stałą rólkę w serialu. Wtedy piarowiec uruchamia swoje kontakty.

3. Rozbudzanie zainteresowania

Teraz trzeba bywać na imprezach towarzyskich, na które przychodzi „cała Warszawa”. Dobrze jest się tam dać sfotografować z kimś rozpoznawalnym. Wtedy jest szansa, że zdjęcie zostanie zamieszczone w kronice towarzyskiej któregoś z kolorowych pism. Jeśli piarowiec ma wejścia do prasy, być może w gazecie pojawi się informacja lub miniwywiad. Z początkiem jak spod sztancy: „Wszyscy znają ją/jego z serialu... Nam opowiada, jaka/jaki jest naprawdę”.

Piarowiec nie zaśpiewa ani nie zagra za przyszłą gwiazdę. Ale musi mieć umiejętność zdobywania zaproszeń na najmodniejsze imprezy z udziałem celebrytów, stale współpracować z kilkunastoma tytułami prasy kolorowej i bulwarowej, z serwisami plotkarskimi w Internecie, stacjami radiowymi i mieć układy w telewizjach – twierdzi Piotr Ostrach, szef agencji Fabryka Kontaktów, która zajmuje się lub zajmowała kreowaniem wizerunków tak różnych postaci jak piosenkarka Edyta Górniak, projektantka mody Ewa Minge, jurorka „Tańca z gwiazdami” Iwona Pavlović, bokser Przemysław Saleta oraz Jolanta Rutowicz i Agnieszka Frykowska.

4. Kaskada

Jeśli ktoś gdzieś coś zagra lub zaśpiewa i informacja o tym znajdzie się w mediach – jest podkładka do kolejnych zaproszeń. Na przykład do telewizji śniadaniowej, gdzie gwiazdka „zdradzi nam, jak przygotowuje jajka w koszulkach”, a w innej telewizji pokaże, jak pracuje nad mięśniami brzucha albo dba o swoje zęby lub kwiaty. Z kolei w kolorowym piśmie dla kobiet opowie, jak urządza swoje mieszkanie. – Chodzi o to, żeby w różnych telewizjach i tytułach prasowych pokazywała się wielowymiarowo, na zasadzie kaskady właśnie – opisuje ten etap Piotr Tymochowicz.

Nikt raczej nie czyta wszystkiego, wywiady w pismach różnią się niewiele, co wskazywałoby na to, że używa się gotowców preparowanych przez piarowców. Często też zdarza się, że ta sama osoba na ten sam temat mówi co innego w piśmie dla bardziej wymagających czytelników, a co innego w brukowcu.

5. Szczyt

Gwiazda jest u szczytu sławy, gdy wygra festiwal pieśni lub dostanie tam nagrodę publiczności (wysyłaj esemesy, wygrywaj nagrody), gdy dostaje główną rolę w serialu lub filmie. To także zwieńczenie dzieła tzw. coachera kreatywnego, czyli trenera osobistego. Jego zadaniem jest wsparcie w osiągnięciu założonych celów. Jak pilot w samochodzie rajdowym, pomaga kierowcy, żeby wygrał wyścig. Przy kreowaniu wizerunku coacher musi wymyślać coraz to nowe scenariusze. Decyduje, do jakiej telewizji gwiazda ma pójść, któremu pismu udzielić wywiadu połączonego z sesją fotograficzną. I jak ten materiał ma ostatecznie wyglądać. Nobilituje gwiazdę wywiad udzielony „Twojemu Stylowi”, „Pani”, „Zwierciadłu”, „Vivie!” i „Gali”. Można być następną przy lub po Krystynie Jandzie i Jolancie Kwaśniewskiej. Nobilituje też liczba zdjęć na okładkach pism. W 2008 r. pierwsze miejsce w tej konkurencji zajęła Doda z 37 okładkami, wyprzedzając premiera Donalda Tuska. Znalazła się też na liście 10 najbardziej znanych Polaków amerykańskiej stacji telewizyjnej CNN. Obok Kopernika, Chopina, Wałęsy i Jana Pawła II.

Szczytem nobilitacji jest występ w programach typu „Taniec z gwiazdami”. Wtedy robi się głośniej niż głośno. Medialny szum powoduje wzrost zainteresowania, a co za tym idzie – sprzedaży płyt i zapotrzebowania na koncerty; im większa gwiazda, tym wyższe wynagrodzenia. Aktorki i aktorzy dostają propozycje grania w kolejnych serialach za większe pieniądze. Gazetom dostarczającym wspomnianym już 65–75 proc. publiczności informacji o życiu gwiazd wzrasta sprzedaż, telewizjom rośnie oglądalność programów typu „Taniec...”, co przekłada się na wyższą cenę reklam przed, w trakcie i po takich programach.

Gwiazdy mogą też liczyć na intratne kontrakty reklamowe, których wartość ocenia się na setki tysięcy złotych, czasem miliony. Doda reklamowała lody, liżąc je w niedwuznaczny sposób, czym przysporzyła sobie nie tylko pieniędzy, ale i dodatkowej sławy.

6. Podtrzymywanie życia

Gwiazda jest produktem, ma swoją markę. Aby utrzymać się przy życiu, stale musi być obecna w mediach. Z powodu nowej partnerki lub – jak to się ostatnio określa – ciacha, czyli atrakcyjnego faceta. Z powodu zaręczyn (Paryż, Wenecja, musi być romantycznie), ślubu (w świetle jupiterów lub cichcem). Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel zdjęcia ze swojego ślubu zrobili tydzień przed ślubem i sprzedali „Vivie!”. W mediach jest się obecnym także z powodu urodzin dziecka, co można eksploatować przez kilka lat (Martyna Wojciechowska, Katarzyna Cichopek, Maja Ostaszewska, Agnieszka Chylińska, Anna Dereszowska, Natasza Urbańska). Kupna mieszkania lub budowy domu (Katarzyna Cichopek i większość innych gwiazd), drogiego samochodu (Doda, Kuba Wojewódzki). No i rozwodu (Krzysztof Ibisz, Michał Wiśniewski, Cezary Pazura). Doda za pomocą rozwodu promowała swoją nową płytę. Rozbieranej sesji dla „Playboya” (Anna Mucha, Agnieszka Włodarczyk, Anna Przybylska, Doda, Kaja Paschalska, Weronika Książkiewicz). Wydarzeniem może być nawet zmiana koloru włosów lub fryzury (Piotr Rubik, Michał Wiśniewski, Kinga Rusin, Marta Żmuda-Trzebiatowska, Joanna Brodzik). Operacja plastyczna (Mandaryna, Agnieszka Frykowska, Agnieszka Szulim i Kayah – „Nie pytajcie mnie o nos, lepiej o nową płytę, którą właśnie wydaję, a która...”). Choroby: nigdy w trakcie (nie wypada być chorym), zawsze po zwalczeniu przypadłości (Martyna Wojciechowska, Mandaryna, Weronika Książkiewicz). TVP nadaje program „Aleja gwiazd na L-4”, w którym znani opowiadają o swej walce z chorobami.

Przewalczona choroba świetnie się sprzedaje. Publiczność tylko komuś lubianemu wybaczy alkoholizm. – O narkotykach i odchudzających lewatywach się nie mówi – szokowała jakiś czas temu Karolina Korwin-Piotrowska, współautorka programu „Magiel towarzyski” w TVN Style. – A większość show-biznesu jest na chaju albo robi sobie lewatywy.

Wydarzeniem godnym opisania mogą być zakupy Justyny Steczkowskiej w perfumerii, zaginięcie pieska Frytki albo obsługiwane przez fotografa próby Jolanty Rutowicz oddania do pralni wielkiego pluszowego konia, jej maskotki. Czasem coacher popełni błąd i napisze scenariusz sesji zdjęciowej, jak gwiazda rozpacza na grobie ojca na warszawskich Powązkach (bo tam są piękne groby). Ukaże się to w poczytnym magazynie, ale dziennikarze śledczy konkurencji wykryją, że tata zmarł kilka lat temu i pochowano go na cmentarzu w Stalowej Woli.

Inność już nie przeraża. Coming out spowszedniał. Niedawno w „Dzień Dobry TVN” wystąpili nielubiany stylista Tomasz Jacyków i Michał Witkowski, pisarz. Powodem zaproszenia ich do studia było zaprzeczenie plotce, jakoby chcieli wziąć ślub. Jacyków pracuje dla TVN i za kilka dni robił program w Sejmie o tym, jak ubierają się posłanki i posłowie. Wystąpienie z pisarzem miało najpewniej ocieplić jego wizerunek; nie jest taki straszny, skoro Witkowski z nim się zadaje. Pisarz z kolei zaprzeczył, że jest tu po to, żeby reklamować nową książkę, którą właśnie wydał. Michał Piróg, srogi juror z programu „You can dance”, kiedyś ogłosił, że jest gejem, niedawno, że także Żydem. – Teraz nikt go nie ruszy – przepowiada pracownik TVN zastrzegając anonimowość.

Jedną ze strategii przetrwania jest zmiana wizerunku. Na przykład ze skandalistki na matkę Polkę, jak zrobiła to Doda, obwieszczając, że będzie się opiekować szkołą w rodzinnej miejscowości i zajmować działalnością charytatywną. Iwona Pavlović, bezwzględna jurorka, po tym, jak znalazła miłość swojego życia – złagodniała. Magazyny piszą o takich przypadkach „to był dla niej/niego przełomowy rok”. Agnieszka Chylińska urodziła dziecko, co jej bunt zmieniło w spokój, szczęście i dojrzałość („Viva!”, „Pani”).

Wizerunek zmieni też wyjazd do szkoły aktorskiej w USA, ojczyzny Hollywoodu. Najlepiej na trzy miesiące do pół roku. Dłuższa nieobecność jest niewskazana. Po powrocie z płatnego kursu, zwanego studiami, koniecznie trzeba powiedzieć mediom: „Tam nauczyłam/łem się pokory wobec zawodu”. – Najdrobniejsze szczegóły z życia gwiazd muszą być zaplanowane. Inaczej tracimy kontrolę. A przecież piarowcom płaci się za skuteczność. Zawsze też uczę moich klientów, żeby się moimi scenariuszami nie chwalili, bo to z założenia musi wyglądać na naturalne – powiada Piotr Tymochowicz. – Własne pomysły gwiazd na swój wizerunek są z reguły ryzykowne.

7. Szczera szczerość

Telewizja TVN powołała ostatnio agencję o nazwie Face. Ma ona wyłączność w kreowaniu gwiazd tej stacji. Od prezenterów, przez aktorów, po pogodynki i pogodynów. Jako własnej agencji łatwiej jej promować swoich ludzi. Pogodynka opowiada więc w „Dzień Dobry TVN” o gotowaniu, wychowaniu, swoim związku małżeńskim albo o premierze jakiegoś (niezwiązanego z pogodą) cudownego programu w... TVN. Czy Face pisze swoim gwiazdom scenariusze? – Nam to niepotrzebne – zapewnia Mariola Berg, szefowa agencji. – Ale tak bywa. My strzeżemy prywatności naszych gwiazd. Profesjonalnie wydobywamy z ich tożsamości to co najlepsze. Jak to się robi? – Mówiąc o tym, zdradziłabym tajemnice firmy – powiada Berg.

Ustawki, czyli ustawiane dla reporterów zdarzenia z prywatnego życia gwiazd, zaprojektowane skandale, wymyślone przez piarowców kłótnie, wyssane z palca zwierzenia, wykreowane problemy lub pseudosukcesy. Wszystko to sprawia wrażenie wielkiej nierzeczywistości. Ale prawdziwej, bo przecież – wierzy w to 65–75 proc. publiczności – pokazanej w telewizji albo opisanej w prasie. Gorzej, że w swoje wykreowane „ja” wierzą same gwiazdy. Ale jak napisał Erving Goffman w książce „Człowiek w teatrze życia codziennego”: „Celebryta może być szczery lub nieszczery, ale musi być szczerze przekonany o swojej szczerości”.

współpraca Katarzyna Czajka

Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Sarmata, hipis, mundurowy? Polskie wzorce męskości

Dr hab. Wojciech Śmieja o tym, jak ukształtował się osobliwy, polski wzorzec tak zwanego prawdziwego mężczyzny.

Ewa Wilk
30.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną