Klasyki Polityki

Łupie w krzyżu

Łupie w krzyżu. Skąd się bierze i co możemy zrobić z bólem pleców

Krzysztof Wojda / Reporter
Niemal każdy z nas już ma albo będzie miał kłopoty z kręgosłupem. Tak zwane zapalenie korzonków, przykra i społecznie kosztowna dolegliwość, dotyka w różnych okresach życia aż 80 proc. populacji.

Mówi się, że bóle krzyża są daniną, jaką płacimy cywilizacji, bo anatomicznie nasz kręgosłup nie jest dostosowany do tego, co mu czynimy. Także medycyna kiepsko sobie radzi z bólami krzyża i marnie je diagnozuje. Zanim jednak nieodwołalnie dopadną nas korzonki, dyski, postrzały, lumbago – to i owo można zrobić dla samoochrony. Prosimy zatem usiąść wygodnie, wyprostować plecy, nie garbić się i przeczytać ten Raport.

Ewa Kwiatkowska dobrze pamięta pewien czwartkowy poranek, gdy po obudzeniu nie mogła stanąć na lewej nodze.

Polityka 39.2002 (2369) z dnia 28.09.2002; Raport; s. 3
Oryginalny tytuł tekstu: "Łupie w krzyżu"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >